Statystyki nie kłamią: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Statystyki nie kłamią: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

fot.:

Dotychczasowe mecze Śląska z Bruk-Betem w ekstraklasie najczęściej były gwarancją bramek i przyjemnych wrażeń dla kibiców wrocławian. Przestrogę dla zielono-biało-czerwonych stanowi jednak najnowsza historia startów w Pucharze Polski.



 

Tylko jeden z ośmiu ekstraklasowych meczów nie zakończył się bramkami obu zespołów, co więcej ten pierwszy z sierpnia 2015 roku, gdy Śląsk przed własną publicznością wygrał 2:0. Kolejne spotkania wrocławian i Bruk-Betu przynosiły większe lub mniejsze zwroty akcji, zazwyczaj jednak z pozytywnym finałem dla drużyny z Oporowskiej. Zielono-biało-czerwoni wygrali połowę z dotychczasowych spotkań ze Słonikami w najwyższej klasie rozgrywkowej, dwa kolejne zakończyły się remisami, a dwukrotnie pełna pula wędrowała na konto ekipy z Niecieczy. Jeśli Bruk-Bet już wygrywa ze Śląskiem, to w stosunku 2:1 – tak było na początku października 2016 na Stadionie Wrocław i czternaście miesięcy później w maleńkiej wsi pod Tarnowem.

Łódzkie porażki

Zespół trenera Jacka Magiery przystępuje do rywalizacji w Pucharze Polski jako jedna z dwóch ostatnich niepokonanych drużyn w nowym sezonie ekstraklasy (obok Lecha Poznań), przed czwartkowym meczem najwięcej mówi się jednak o serii Śląska w PP. Dość powiedzieć, że w dwóch poprzednich edycjach marzenia wrocławian o grze w finale kończyły się już na pierwszym przeciwniku, właśnie w 1/32 finału, a nawet w tym samym mieście – dwa lata temu na stadionie Widzewa (0:2), a w poprzednim sezonie ŁKS (2:2 po dogrywce i przegrana w karnych). Więcej o historii ostatnich występów wrocławian w Pucharze Polski pisaliśmy TUTAJ. Ostatnia niemoc Śląska sprawiła, że od ich ostatniego domowego występu w tych rozgrywkach minęły już blisko trzy lata. PP na Stadionie Wrocław po raz ostatni gościł 4 grudnia 2018 roku, gospodarze przegrali wówczas 0:1 z Miedzią Legnica w meczu 1/8 finału, a na trybunach pojawiło się zaledwie 4 008 kibiców.


 

Puchar UEFA już zdobyty

Bruk-Bet w poprzedniej odsłonie Pucharu Polski w odróżnieniu od Śląska zdołał wyeliminować przynajmniej jednego przeciwnika (pewne 4:0 na terenie wówczas drugoligowej Bytovii Bytów), w 1/16 finału w Niecieczy ograł go już jednak późniejszy triumfator turnieju Raków Częstochowa (0:2). Trener Słoników Mariusz Lewandowski zna smak pucharowego zwycięstwa nawet jeszcze cenniejszego niż PP, wszak w 2009 roku po wygranym finale z Werderem Brema (2:1) mógł cieszyć się ze zdobycia Pucharu UEFA jako zawodnik Szachtara Donieck. W trwającym sezonie ciągle nie poznał jednak radości po zgarnięciu kompletu punktów w ekstraklasie, a Bruk-Bet to już ostatni taki zespół w lidze. Nieciecza to dla Lewandowskiego drugi pracodawca w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gdy w latach 2017 – 2018 prowadził Zagłębie Lubin miał jedną okazję do gry ze Śląskiem i pewnie wygrał przed własną publicznością 4:0.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.