Statystyki nie kłamią: Cracovia

Statystyki nie kłamią: Cracovia

fot.:

Łatwo zauważalna dysproporcja między meczami domowymi i wyjazdowymi to nie tylko historia Śląska w sezonie 2020/2021. Podobnymi różnicami od lat naznaczona jest rywalizacja wrocławian z Cracovią, więc konieczność wyjazdu na stadion przy Kałuży to mało przyjemna perspektywa.



 

Sześć zwycięstw z rzędu u siebie i siedem kolejnych spotkań bez zwycięstwa na wyjeździe – to aktualne serie charakteryzujące ekstraklasową rywalizację Śląska z Cracovią. Los chciał, że jutrzejszy mecz 21. kolejki ekstraklasy rozegrają w roli gościa, a przy Kałuży jak po grudzie idzie im od dawna. Z poprzedniego zwycięstwa po pasiastej stronie Błoń zielono-biało-czerwoni cieszyli się na początku marca 2014 roku (1:0).

By uświadomić sobie jak naprawdę dawno to było, wystarczy wspomnieć, że tego dnia drugą z trzech kadencji na ławce Śląska rozpoczynał trener Tadeusz Pawłowski, a dopiero tydzień później w barwach wrocławian zadebiutował Flavio Paixao. Ostatnią wygraną na terenie Cracovii zagwarantował gol jego brata bliźniaka Marco.

W dwóch poprzednich meczach z Pasami Śląsk zdobywał po trzy bramki, jednak i w tym przypadku niezbędne jest podkreślenie, że oba odbywały się na Stadionie Wrocław (3:2 w czerwcu oraz 3:1 w październiku ubiegłego roku). Sześć goli przy Kałuży zielono-biało-czerwoni zdobyli w sześciu poprzednich występach.

Kiedy jednak w ostatnim czasie przychodziło do starć obu drużyn w Krakowie prym wiodła ofensywa gospodarzy. Cracovia trafiała do siatki w każdym z siedmiu ostatnich meczów przeciwko jutrzejszemu rywalowi, łącznie w tym czasie zdobyła 14 bramek, co daje łatwą do wyliczenia porządną średnią.

W bieżącym sezonie drużyna Michała Probierza wyspecjalizowała się w remisach. W ciągu 20 kolejek uzbierała ich już dziewięć, co stanowi najlepszy wynik w lidze. Jednocześnie mniej zwycięstw od niej mają tylko zamykające tabelę Podbeskidzie i Stal, a mniej porażek jedynie ekipy z podium Legia, Pogoń oraz Raków.

Cracovia w tym sezonie nie grzeszy skutecznością w defensywie przed własnymi trybunami. W dotychczasowych meczach straciła już 15 bramek, jedyne czyste konto zachowała w październiku (1:0 z Piastem). Więcej domowych bramek w tym sezonie straciły tylko Wisła Kraków i Podbeskidzie.

Śląsk to niekończące się kłopoty z grą na wyjeździe. Zespół Vitezslava Lavicki poniósł już siedem porażek w meczach o punkty na obcych stadionach, w niechlubnej statystyce kroku dotrzymuje mu już tylko Jagiellonia Białystok. Wrocławianie w dziesięciu dotychczasowych meczach wyjazdowych zdobyli zaledwie dziewięć bramek – gorszymi rezultatami legitymują się tylko Górnik, Podbeskidzie oraz… Cracovia.

W przypadku Śląska nie przestaje zaskakiwać również regularność, z jaką zawodzi na wyjazdach. Od początku ubiegłego roku na obcych stadionach przegrał 13 z 18 ligowych meczów. W tym czasie nie miał jednak jeszcze okazji grać przy Kałuży.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.