Statystyki nie kłamią: Jagiellonia Białystok

Statystyki nie kłamią: Jagiellonia Białystok

fot.: Kamil Świrydowicz / jagiellonia.pl

Po dwóch wyjazdowych porażkach w zawstydzającym stylu, Śląsk będzie szukał powrotu do równowagi w domowym meczu z Jagiellonią Białystok. W ubiegłym sezonie żółto-czerwoni nie byli jednak najprzyjemniejszym rywalem dla drużyny Vitezslava Lavicki.



 

Zaledwie jeden punkt zdobyty w trzech meczach to mało chlubny bilans rywalizacji Śląska z Jagiellonią w poprzednim sezonie. Zielono-biało-czerwoni potrafili się skutecznie postawić rywalowi z Podlasia tylko w jesiennym meczu przed własną publicznością. Na początku października 2019 roku wrocławianie zremisowali na Stadionie Miejskim z drużyną prowadzoną przez Ireneusza Mamrota 1:1, w kolejnych miesiącach pozostawali jednak z pustymi rękami.

Zimą Jagiellonię przejął Bułgar Iwajło Petew, a jego zespół w dwóch pozostałych meczach poprzedniego sezonu ze Śląskiem, które zostały rozegrane w Białymstoku, był zabójczo skuteczny. W marcu, w ostatniej kolejce przed ligowym lockdownem, gospodarze wygrali po niesłusznie odgwizdanym rzucie karnym 1:0, a w przedostatniej kolejce rundy finałowej zwycięstwem 2:1 odebrali wrocławianom już nawet matematyczne szanse na awans do europejskich pucharów.

Domowe mecze Śląska w 2020 roku to lustrzane odbicie tego, co dzieje się na wyjazdach. Rywalizacja na Stadionie Miejskim już nie raz sprawdziła się jako remedium na moralnego kaca po smutnym powrocie z obcego terenu i chcielibyśmy, żeby jutro, pomimo pustych trybun, było podobnie. Drużyna Lavicki trafiała do siatki w każdym z trzynastu poprzednich domowych spotkań (zdobyła 28 bramek), w tym czasie dała się zaskoczyć we Wrocławiu tylko raz (1:2 z Lechią w 37. kolejce poprzedniego sezonu).

Śląskowi dobrze wiodło się również w roli gospodarza poprzednich meczów z Jagiellonią. Przed remisem z ubiegłorocznej rundy jesiennej, dwukrotnie wygrał bez straty gola, a by znaleźć ostatnie zwycięstwo białostoczan na naszym terenie, trzeba cofnąć się aż do września 2016 roku i klęski 0:4. Takiego scenariusza przed jutrzejszym meczem nikt jednak nie zakłada.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.