Stokowiec: Mamy niedosyt

Stokowiec: Mamy niedosyt

fot.:

Trener Zagłębia Lubin skomentował bezbramkowy remis ze Śląskiem Wrocław w 23. kolejce ekstraklasy i odpowiedział na pytania dziennikarzy.



 

Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn. Obie ekipy miały swoje sytuacje, Mecz był bardzo ciekawy i trudny. Typowy mecz walki, natomiast pojawia się we mnie niedosyt. Te setki Chodyny czy Doleżala - trzeba je finalizować, bo cała drużyna ciężko na to pracuje. Liczyliśmy w końcówce, że przechylimy szalę zwycięstwa na swoją stronę. Chcieliśmy wygrać. Wpuściliśmy świeżych graczy. Z perspektywy ujemnego bilansu wyjazdowego, trzeba szanować ten punkt. Jedziemy dalej, a dzisiaj zagraliśmy solidnie. Ale stać nas na lepsza grę. Trochę było za dużo respektu i było widać nerwowość w naszych poczynaniach, szczególnie na początku.

Czy zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że te punkty są ważniejsze bardziej dla was niż dla Śląska w perspektywie walki o utrzymanie?

Nie chcę wypowiadać się za Śląsk. Szanujemy ten punkt, bo może się on ostatecznie okazać kluczowy. Dla nas w dalszej perspektywie może okazać się bezcenny. Skończyliśmy serię porażek na wyjazdach i chcemy dalej podążać tą drogą.

Trener Magiera zaproponował nowe ustawienie. Czy to utrudniło wasze plany na ten mecz?

Szykowaliśmy się na trójkę obrońców, ale nie przeszkodziło nam to w niczym. W sparingach tak graliśmy i nie powiem, że gra mi się lepiej przeciwko trójce czy czwórce. Chciałbym, żeby przeciwnik się do nas dostosowywał, ale dzisiaj Śląsk pokazał, że ma dobrych zawodników, którzy potrafią operować piłką. Nie miało to wpływu.

Czym była podyktowana zmiana Łukasza Łakomego?

Typowa zmiana taktyczna. Poznaję zawodników w warunkach bojowych. Na przykład Hinokio jest z nami od niedawna. Szukaliśmy nowej energii i impulsu do utrzymywania się przy piłce. Łakomy nie prezentował się gorzej, to było moje sprawdzenie i finalnie nie jest zawodnikiem, który nadaje się do zmiany. Nawet ułożenie pod przeciwnika. Mieliśmy zagwozdkę z racji tego, że jest wysoki to chociażby przydałby się do stałych fragmentów gry. Mając takich graczy jak Jakub Żubrowski czy Łukasz Poręba na ławce, chciałem im dać szansę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.