Stoper Śląska chwalony za swoją waleczność. "Stał się bardzo stabilnym zawodnikiem"
fot.: Michał Stawarz
Po zmianie systemu gry Jehor Macenko stał się jednym z podstawowych stoperów Śląska Wrocław. W ostatnim spotkaniu 24-latek wpisał się na listę strzelców, ale wielokrotnie wykazał się dużą walecznością, do czego przyzwyczaił nas choćby w sezonie wicemistrzowskim. Zawodnika chwalą kibice oraz trener Ante Simundza. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Jeszcze latem zeszłego roku Jehor Macenko był bardzo blisko wypożyczenia do Czech, ale nie dogadał się w sprawie indywidualnego kontraktu i został we Wrocławiu. Pod koniec rundy jesiennej Ante Simundza wystawiał 24-latka na pozycji defensywnego pomocnika i trzeba przyznać, że radził sobie tam całkiem dobrze, zbierając pozytywne opinie.
W trakcie zimowego okresu przygotowawczego słoweński szkoleniowiec zdecydował się na zmianę ustawienia (3-5-2) i Ukrainiec ponownie stał się rozpatrywanym jako środkowy obrońca. Wiosnę Macenko rozpoczął w wyjściowym składzie w Chorzowie obok Lamine Ba oraz Marko Dijakovicia. W kolejnych już meczach obrońca miejsca na boisku nie oddał i wystąpił w każdym z nich w pełnym wymiarze czasu. A jak wyglądają jego statystyki w defensywie w 2026 roku?
Odzyskane piłki - 44
Interwencje - 16
Wygrane pojedynki - 20/48 (42%)
Wygrane pojedynki w powietrzu - 11/22 (50%)
Zablokowane strzały - 2
Pomimo że 24-latkowi zdarzały się pewne błędy (prowadzące nawet do gola, jak w meczu z Miedzią), to i tak w jego przypadku możemy powiedzieć, że zanotował progres i dziś prezentuje stabilną formę, za co pochwały zebrał m.in. od trenera za ostatni występ przeciwko Chrobremu Głogów.
- Kartka Macenki była jego błędem. Od tamtego momentu wzmocnił swój poziom grania i nie miałem obaw, że złapie drugą żółtą kartkę. Stał się bardzo stabilnym zawodnikiem i widać w jego przypadku rozwój
- powiedział Ante Simundza na konferencji prasowej.
Macenko w derbach Dolnego Śląska wpisał się na listę strzelców, ale poza tym odznaczył dużą walecznością i to dosłownie, bo w doliczonym czasie gry przy wyniku 2:1 dla Wrocławian musiał być nawet opatrywany po zderzeniu z przeciwnikiem w walce o piłkę. Występ Ukraińca docenili również kibice. - Wrócił stary dobry Matsen - napisał jeden z nich.
Bohater meczu 👀
— Śląsknet (@Slasknet) 28 lutego 2026
Zgoda? 🤝
Zdrówka, @Matsenko15! ✨ pic.twitter.com/MrTUcqwice
Jehor Macenko w pierwszym zespole Śląska Wrocław rozegrał dotąd 62 spotkania, w których strzelił sześć goli. Czy przebudzenie wojownika przełoży się szczelniejszą defensywę? Jak na razie Trójkolorowi stracili w I lidze 37 bramek. Jeśli weźmiemy pod uwagę pierwszą dziewiątkę tabeli, jest to drugi najgorszy wynik (zaraz po Miedzi Legnica). W czterech wiosennych meczach podopiecznym Ante Simundzy udało się raz zachować czyste konto, a powtórzyć to nie będzie łatwo w sobotę. To wtedy do Wrocławia zawita najlepsza ofensywa ligi oraz jej lider - Wisła Kraków.
DOŁĄCZ DO NAS! KLIKNIJ PONIŻSZE ZDJĘCIE, BY POZNAĆ SZCZEGÓŁY
