Stracili fotel lidera
Polonia przed tym spotkaniem w pięciu meczach u siebie zwyciężyła tylko raz, faworytem meczu był więc lider z Wrocławia, który regularnie ogrywa graczy pierwszego zespołu. Chociaż tym razem graczy z Ekstraklasy spodziewaliśmy jeszcze więcej niż w poprzednich pojedynkach. – Tak jak podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej, nie zagramy żadnego sparingu, niektórzy zawodnicy zagrają w rezerwach – zapowiadał szkoleniowiec WKS-u. Ostatecznie nie wystąpił żaden zawodnik, który stanowiłby o sile Śląska w tym sezonie. Ale z drugiej strony – jedynym graczem w wyjściowej jedenastce na Polonię, który na co dzień trenuje w rezerwach, był Patryk Caliński.
Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy perfekcyjnie. Już w 3. minucie dośrodkowanie Filipa Żagla wykorzystał Marcin Lachowski, który głową pokonał Bartłomieja Frasika. Wrocławianie długo nie potrafili poważnie zagrozić bramce Polonii, która przeważała przez całe spotkanie i kolejne gole dla gospodarzy były kwestią czasu.
Bytomianie dopięli swego dopiero po przerwie, po raz kolejny zaskakując Śląsk piorunującym początkiem. Rzut karny na swoją drugą bramkę zamienił Lachowski, który ustalił wynik na 2:0 dla Polonii. Dla drużyny Piotra Jawnego to druga porażka z rzędu
Polonia Bytom 2:0 (1:0) Śląsk Wrocław
Lachowski 3’, 49’ (k)
Śląsk: Frasik - Hołownia, Poprawa, Wiech, Dankowski, Boruń, Bargiel, Radecki (46’ Sztylka), Caliński, Samiec-Talar, Bergier oraz Sobczak i Izydorczyk
