Świąteczny turniej młodzików i orlików

W dniach 18-20.12.2009 w Głuchołazach rozegrano III MIĘDZYNARODOWY ŚWIĄTECZNY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ O PUCHAR PREZESA „MKS PARASOL” WROCŁAW. Zapewne ze względu na kryzys nie był to turniej międzynarodowy, ale chłopcom zapewniono trzy dni nieustannego grania. Śląsk wystawił dwie drużyny w kategorii młodzików (1997-98) i dwie w orlikach (1999-2000). W starszej kategorii zdobyliśmy zwycięski puchar, a orliki musiały zadowolić się srebrem.


 

Orliki trenera Jasińskiego rozegrały w ten weekend 28 meczów. W turnieju uczestniczyło 10 zespołów, które najpierw grały systemem ligowym (każdy z każdym), podobnie było w grupach półfinałowych, a w niedzielę rozegrano spotkania o konkretne miejsca. Śląsk I [ w składzie Milan (Kisiel)- Duchiewicz, Boruta (c), Błażejewski, Kamiński, Przybycień, Włodarczyk, Tomala, Pyrka] wygrał dziesięć spotkań, a dwa zremisował, by przegrać finałowy mecz w rzutach karnych.

W finale Śląsk I, jedyny do tej pory zespół bez porażki, spotkał się z reprezentacją Lubuskiego ZPN, okręg Krosno Odrzańskie. Mimo dużej przewagi wrocławian mecz zakończył się bezbramkowym remisem i o zwycięstwie w turnieju decydowały rzuty karne. Niestety, w tym elemencie lepsi byli przeciwnicy, którzy wygrali 3:2.

Śląsk II (Jakubiak (Kisiel)- Omieljaniuk, Niedziałkowski, Straszewski, Olszewska (c), Komorowski, Osuch, Mazurkiewicz, Jurgowiak) wygrał w turnieju sześć spotkań, pięć zremisował i cztery przegrał, co ostatecznie dało im 7. miejsce.

Czołówka turnieju orlików:
1. LZPN /o Krosno Odrzańskie
2. Śląsk I Wrocław
3. UKP IV Dąbrowa Górnicza
4. Parasol I Wrocław
Najlepszym bramkarzem turnieju został Milan Kloch.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.