Sytuacja Dudka się komplikuje
Niestety Sebastian Dudek wciąż nie jest zdrowy i co gorsze nie wiadomo, co dokładnie mu dolega. Zawodnik nie udał się na zgrupowanie Śląska na Cyprze, bo wykryto u niego bardzo wysoki poziom amylazy. To enzym odpowiedzialny za rozkład cukrów w organizmie. Z tego powodu Dudek nie może w ogóle trenować, bo byłoby to bardzo niebezpieczne dla jego zdrowia. Lekarze nie potrafią zdiagnozować choroby i nie wiadomo kiedy pomocnik Śląska wróci do zajęć i czy w ogóle będzie mógł jeszcze kiedykolwiek wybiec na boisko. - Cały czas jednak wierzymy, że będzie mógł zagrać w piłkę jeszcze w tym sezonie - przewiduje doktor Józef Ruta ze szpitala wojskowego w wypowiedzi dla „Przeglądy Sportowego”. Podstawą leczenia każdej choroby jest jej wcześniejsze dokładne zdiagnozowanie i właśnie to jest największy problem Dudka. - Skąd to się u niego wzięło? Nie mam jeszcze pojęcia, konieczne są dalsze badania - mówi lekarz Śląska Wojciech Sznajder. Zwiększenie stężenia enzymu amylazy występuje między innymi u alkoholików i chorych na nowotwory. Pierwszy przypadek nie wchodzi w grę, oby drugi także.
Miejmy nadzieję, że Dudek szybko powróci na murawę, bo w rundzie jesiennej był mocnym ogniwem Śląska. Sam piłkarz nie załamuje się tylko dzięki rodzinie, która go bardzo wspiera. - Siedzę w domu, odbijam się z nudów od ściany do ściany. Gdyby nie rodzina, pewnie bym zwariował. Biorę leki, ale to usuwanie skutków, a nie leczenie przyczyny - ze smutkiem stwierdza. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Sebastianowi jak najszybszego powrotu do zdrowia!
źródło: Przegląd Sportowy
