Szczęśliwy Płock Piotra Tworka

Szczęśliwy Płock Piotra Tworka

fot.:

W sobotnie popołudnie szkoleniowiec Śląska zagra w dawnej stolicy Polski po raz drugi w ekstraklasie. Jego poprzednia wizyta na stadionie Wisły Płock zakończyła się zwycięstwem, które w długofalowej perspektywie można śmiało oceniać jako przepustkę do pracy we Wrocławiu.



 

Konia z rzędem temu, kto po czterech kolejkach sezonu 2020/2021 przewidziałby, że Warta Poznań przełamie się w tak imponującym stylu. Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka awansowała do ekstraklasy zupełnie niespodziewanie i szybko przekonała się, jak mocno w górę poszła skala wyzwania. Zieloni w pierwszych czterech kolejkach zainkasowali zaledwie punkt nie zdobywając przy tym żadnej bramki, a pod koniec września 2020 roku wybrali się do Płocka na mecz z Wisłą Radosława Sobolewskiego. Spotkanie 5. kolejki rozgrywane było w strugach deszczu, trudne warunki atmosferyczne nie przeszkodziły jednak zawodnikom obu drużyn w stworzeniu całkiem interesującego widowiska. Kluczowe okazały się zaś stałe fragmenty gry oraz rola doświadczonego Łukasza Trałki.

PRZEŁAMANIE JAK TLEN

Wszystko, co dobre tego dnia dla drużyny trenera Tworka zaczęło się w 29. minucie od dośrodkowanie eks-lechity z rzutu rożnego, a pierwszą bramkę Warty po powrocie do ekstraklasy strzałem głową zdobył młodzieżowiec Aleks Ławniczak. Krótko po przerwie Trałka zaproponował precyzyjną wrzutkę ponownie, a tym razem po rzucie wolnym swoje nazwisko do listy strzelców dopisał kapitan beniaminka Bartosz Kieliba. Dwubramkowe prowadzenie podopiecznych obecnego szkoleniowca Śląska utrzymywało się do ostatniego kwadransa gry, gdy kontakt złapali płocczanie. W 79. minucie Ławniczak pechowo odbił piłkę po strzale sprzed pola karnego i pokonał własnego bramkarza, chwilę później kropkę nad i postawił jednak niesamowity tego dnia Trałka, a Warta wygrała w dawnej stolicy Polski 3:1. Przełamania potrzebowała wtedy jak tlenu i choć w kolejnych tygodniach nie błyszczała, to wreszcie zaczęła nabierać pewności siebie.

PODOBNY CEL

Niewykluczone, że właśnie w tamten wrześniowy wieczór w Płocku ekstraklasowej marki nabierać zaczął trener Piotr Tworek, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jego piłkarze w rundzie rewanżowej minionego sezonu byli już niezwykle trudnym przeciwnikiem dla wszystkich w ekstraklasie, a tę samą Wisłę w drugiej części rozgrywek równie gładko pokonali w Grodzisku Wielkopolskim 2:0. Warta prowadzona przez nowego szkoleniowca wrocławian ostatecznie do końca niespodziewanie biła się o miejsce w europejskich pucharach, a do wyprzedzenia na 4. miejscu właśnie Śląska zabrakło jej zaledwie punktu. Początek obecnych rozgrywek dla Tworka był już mniej udany i skończył się jesienną dymisją, jednak kto wie, jak potoczyłyby się jego ekstraklasowe losy, gdyby wtedy nie znalazł przełamania na stadionie w Płocku. Cel na sobotę będzie podobny – Śląsk tak jak wtedy Warta nie strzela (1 gol z gry w 9 ostatnich meczach), a po 25. kolejce ma raptem trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.

Początek meczu Wisła Płock – Śląsk Wrocław zaplanowano na sobotę o godzinie 12:30.

Wisła Płock 1:3 (0:1) Warta Poznań

Wisła Płock: Kamiński - Zbozień, Michalski, Lagator, Uryga, García - Kocyła (64' Pyrdoł), Rasak, Lesniak, Szwoch (75' Szumilas) - Tuszyński (64' Sheridan)

Warta Poznań: Lis - Grzesik, Kieliba, Ławniczak, Kuzdra - Jakóbowski (90' Szmyt), Trałka, Kupczak, Janicki (69' Handzlik), Rybicki (84' Rodriguez) - Kuzimski

Żółte kartki: Michalski - Jakóbowski, Ławniczak

Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

Widzów: 1411

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.