Szewczuk defensorem?

Około 10:30 ze zgrupowania w podstrasburskim Vandenheim powróciła do Wrocławia drużyna Śląska. W poniedziałek piłkarze dostali od trenera Ryszarda Tarasiewicza wolne, natomiast we wtorek popołudniu ma odbyć się trening na Oporowskiej. W środę o 19:00 zespół WKS-u zmierzy się w Kątach Wrocławskich z Motobi. Będzie to przedostatni sparing Śląska przed inauguracją drugoligowego sezonu. Nie wiadomo, czy w meczu tym zagrają Tomasz Rudolf i Vladimir Cap, którzy narzekają na drobne urazy i z tego powodu nie wybiegli w niedzielę na murawę przeciwko RC Strasbourg. Przypomnijmy, że z powodu urazów wcześniej do Polski powrócili Andrzej Ignasiak, Petr Pokorny i Sebastian Dudek. – Prawdopodobnie najszybciej, bo na początku przyszłego tygodnia, do gry powróci Ignasiak – informuje Zbigniew Słobodzian, kierownik drużyny. – Zgrupowanie we Francji można uznać za udane, mieliśmy możliwość treningów w bardzo dobrych warunkach, zmierzyliśmy się z drużyną z pierwszej ligi francuskiej. Wygrany przez nas 8:1 pojedynek z kadrą Alzacji pokazał, że piłkarze potrafią być skuteczni, bo wykorzystaliśmy prawie wszystkie okazje bramkowe. Z tym samym rywalem Strasbourg zwyciężył tylko 3:1 – wyjaśnia kierownik. Podczas sparingów trenerzy próbowali różnych ustawień, między innymi na boku defensywy próbowany był Tomasz Szewczuk. – Na pewno brakuje mu ogrania na tej pozycji, ale jest to zawodnik szybki, dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi i jest to jakaś alternatywa na bok obrony – stwierdza Słobodzian. Podczas zgrupowania formą nie błysnął młody Wojciech Biernat, który na razie powróci do drużyny juniorów.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.