Szewczuk egzekutorem rzutów wolnych?
Jednym z nielicznych pozytywów w meczu Śląska z ŁKS-em była piękna bramka zdobyta przez Tomasza Szewczuka. Niestety trafienie to nie pozwoliło WKS-owi wywieźć z Łomży nawet jednego punktu. Gol strzelony przez Szewczuka pokazał, że jego mocną stroną nie jest tylko gra głową i wykorzystywanie dośrodkowań kolegów, ale potrafi także sam precyzyjnie uderzyć z dystansu. Ciekawostką jest fakt, że jest to dopiero 5 bramka zdobyta przez piłkarzy Śląska bezpośrednio z rzutu wolnego od czasu spadku z 2 ligi, czyli w przeciągu ponad 3,5 roku! Cztery z nich zdobyte zostały poza Wrocławiem, czyżby zatem stadion przy ul. Oporowskiej nie sprzyjał precyzyjnym strzałom z rzutów wolnych? A może po prostu w zespole Śląska w ostatnich latach brakowało piłkarzy potrafiących precyzyjnie posłać piłkę obok muru do siatki? Ten fakt szczególnie dziwi zważywszy na fakt, że poprzedni trenerzy zielono-biało-czerwonych byli specjalistami w rzutach wolnych. Zarówno Czech Lubos Kubik, jak i Ryszard Tarasiewicz zdobyli w ten sposób mnóstwo bramek. Widać jednak, że piłkarze WKS-u mieli spore problemy ze skopiowaniem ich wyczynów. Kibice we Wrocławiu ostatni raz byli świadkami takiego strzału prawie 3 lata temu! W spotkaniu Śląska z Miedzią Legnica, wygranym przez WKS 4:0, jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Lis , właśnie uderzeniem z rzutu wolnego.
Analizując wykorzystanie przez Śląsk stałych fragmentów gry nie można także zapomnieć o meczu wrocławian z Chrobrym w Głogowie w 2003 roku. Wtedy na prowadzenie WKS wyprowadził Michał Struzik, a piłkę do siatki skierował bezpośrednio z rzutu rożnego!
Gole dla Śląska z rzutów wolnych w ostatnich sezonach:
ŁKS Łomża – Śląsk 2:1
Tomasz Szewczuk
Piast Gliwice – Śląsk 3:1
Robert Rosiński
Widzew Łódź – Śląsk 1:2
Grzegorz Wan
Polonia Słubice – Śląsk 1:3
Marek Kowalczyk
Śląsk – Miedź 4:0
Rafał Lis
Gol bezpośrednio z rzutu rożnego:
Chrobry Głogów – Śląsk 0:2
Michał Struzik
źródło: www.slaskwroclaw.pl