Szromnik czy Putnocky? (SONDA)

Szromnik czy Putnocky? (SONDA)

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Czy fenomenalna postawa Michała Szromnika w ostatnich ubiegłorocznych spotkaniach zapewniła mu pierwszy skład? - Będziemy walczyć - zapowiada Matus Putnocky, do tej pory niekwestionowana “jedynka”.



 

Brak Matusa Putnockiego w składzie na mecz z Rakowem Częstochowa wśród kibiców Śląska budził niepokój. Koronawirus, który dopadł Słowaka, spowodował, że między słupkami w starciu przeciwko liderowi musiał zadebiutować Michał Szromnik, którego do tej pory w zielono-biało-czerwonych barwach mogliśmy obserwować tylko w spotkaniach rezerw.

Obawy o postawę wychowanka Gedanii Gdańsk miały swoje uzasadnienie też w teorii mówiącej, że bramkarz powinien być “pod prądem” w meczach o stawkę, bo inaczej gubi formę i pewność siebie. Tych spotkań Szromnik nie dostawał, bo Śląsk szybko odpadł z Pucharu Polski, w którym często trenerzy wykorzystują golkipera numer dwa. Z kolei spotkania 2. ligi, z całym szacunkiem dla tych ciekawych rozgrywek, nie są wyzwaniem, które mogłoby postawić Szromnika na baczność.

Na dodatek Szromnik do tej pory “omijał” ekstraklasę, chociaż zaliczył ponad 100 spotkań na jej zapleczu i kilkanaście w najwyższej klasie rozgrywkowej w Szkocji w barwach Dundee. Śląsk przeciwko liderowi miał więc w bramce nieogranego do tej pory w tym sezonie debiutanta - to musiało skończyć się źle.

A skończyło się fenomenalnie! Szromnik spisał się świetnie, bronił w sytuacjach nieprawdopodobnych nie tylko przeciwko Rakowowi, ale też w derbach z Zagłębiem Lubin i kiedy do Wrocławia przyjechała Warta Poznań. Jego postawa była na tyle dobra, że szybko wśród kibiców i dziennikarzy pojawiło się pytanie, kto powinien być “jedynką” wiosną?

- Wychodzimy na trening zawsze z uśmiechem i to jest najważniejsze, że współpraca jest bardzo dobra. Michał wskoczyć do bramki i pokazał dużą jakość, będzie walka o pierwszy skład. Jesteśmy dopiero na początku obozu, zobaczymy jak się będziemy prezentować - powiedział na początku tureckiego zgrupowania Putnocky.

Najgorszy, a może właśnie odwrotnie - najlepszy w tym wszystkim jest fakt, że trudno Słowakowi cokolwiek zarzucić. Zastąpił Jakuba Słowika znakomicie w zasadzie od pierwszego spotkania, często zbierał bardzo dobre recenzje i był kilkukrotnie wybierany przez naszych czytelników na Piłkarza Meczu. Przed meczem z Rakowem nikt nawet nie odważyłby się zasugerować, że w bramce Śląska potrzebna jest zmiana. A jednak los i wybitne interwencje Szromnika sprawiły, że przed trenerami Vitezslavem Lavicką i Krzysztofem Osińskim trudna decyzja. Tym bardziej, że oprócz kwestii sportowych ważnym aspektem jest perspektywiczność, którą w przypadku 27-letniego Szromnika i 36-letniego Putnockiego warto wziąć pod uwagę.

A jaką decyzję podjęlibyście Wy?

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.