Sztylka: Karny dla Lecha był dość kontrowersyjny
O spotkaniach z Lechem Poznań, nadchodzącym meczu z Piastem Gliwice, problemach Dariusza Fornalaka z zestawieniem składu w związku z epidemią grypy i ewentualnym przełożeniu meczu, a także dyspozycji po kontuzji rozmawiamy z Dariuszem Sztylką. Dwie porażki z Lechem Poznań, w obu przypadkach tracicie bramki po stałych fragmentach gry.
Dariusz Sztylka: W dzisiejszym spotkaniu szczególnie pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, mieliśmy kilka klarownych sytuacji do strzelenia bramki. Później nastąpiła mała dekoncentracja przy stałym fragmencie gry i to nas kosztowało bramkę. Mieliśmy sporo sytuacji, żeby doprowadzić do remisu, a przy odrobinie szczęścia powinniśmy ten mecz wygrać.
A co powiesz o spotkaniu we Wronkach?
- Uważam, że rozegraliśmy naprawdę dobry mecz. Mieliśmy swoje szanse. Karny dla Lecha był dość kontrowersyjny. Sądzę, że nie powinniśmy się wstydzić tego meczu. Wyglądaliśmy dobrze fizycznie, graliśmy niezłą piłkę. Myślę, że zasłużyliśmy przynajmniej na 1 punkt.
Dziś ponownie katem Śląska okazał się Tomasz Mikołajczak. Ten sam piłkarz rok temu strzelił bramkę która wyeliminowała was z Pucharu Polski.
- Widocznie ma szczęście do Śląska, ale następnym razem na pewno zwrócimy na niego szczególną uwagę.
Rozegrałeś już drugi mecz w pełnym wymiarze czasowym w rozgrywkach ME. Do tego dochodzą epizody w Ekstraklasie. Jak czujesz się fizycznie?
- Na pewno każdy trening, każdy mecz, w którym mogę zagrać chociaż kilkanaście minut jest dla mnie ważny. Chciałbym grać jak najczęściej, jak najdłużej, bo innej drogi nie ma żeby wrócić do odpowiedniej dyspozycji. Natomiast ciężko mi ocenić w jakiej jestem formie. Robię wszystko, aby jak najszybciej powrócić do jak najwyższej dyspozycji fizycznej. Sam czuje, że jeszcze trochę do optymalnej formy mi brakuje.
W sobotę mecz z Piastem. To dla was niewygodny rywal. W poprzednim sezonie na 4 mecze pomiędzy Śląskiem a Piastem, gliwiczanie wygrali 3 spotkania, w tym 2 na Oporowskiej. Z drugiej strony drużyna Dariusza Fornalaka obecnie jest zdziesiątkowana przez epidemię grypy. Nie wiadomo czy spotkanie się odbędzie.
- Piast ma swoje problemy, ale to nas nie za bardzo interesuje. My chcemy zagrać dobry mecz, który musimy wygrać. Na pewno jesteśmy w stanie pokonać Piasta. Nieważne czy gliwiczanie będą zdziesiątkowani przez choroby czy zagrają w pełnym składzie. Uważam, że jesteśmy zespołem lepszym i na pewno wygramy z Piastem.
Co w sobotę będzie kluczem do zwycięstwa?
- Sądzę, że to będzie spotkanie podobne do tego z Zagłębiem Lubin. Będzie potrzebna cierpliwość, dokładność i spokój na boisku. Myślę, że będziemy posiadać te cechy jako zespół i spokojnie wygramy.