Szukiełowicz: Chłopcy udowodnili, że zależy im na pucharze
Romuald Szukiełowicz: Opinia może być tylko jedna – jak się nie wykorzystuje sytuacji, to się mecz przegrywa. Wygrała drużyna, która miała 2,5 okazji, a strzeliła 2 bramki. Mieliśmy 4 stuprocentowe sytuacje, z czego 3 były lepsze niż rzut karny. Sami państwo widzieliście, jak zawodnicy podeszli do spotkania. Ani przez moment nie pomyśleli, że to jest puchar, który nas nie interesuje. Chłopcy udowodnili, że zależy im na pucharze. Ostrowski miał swoją sytuację, ale chyba już miał ręce w górze jak strzelał i trafił w obrońcę. Dudu dostał piłkę na głowę i powinien to lepiej strzelić. Zieliński wbiegł w pole karne, oszukał przeciwnika, ale zamiast kulnąć do boku… Możemy teraz gdybać, ale to nam dzisiaj nie pomoże. To był dla nas bardzo ważny mecz, ale teraz czeka kolejne ważne spotkanie z Podbeskidziem.
Jaki pan ma pomysł na to, żeby w poniedziałek było lepiej?
Jeżeli stworzymy tyle sytuacji, co dzisiaj, to będzie lepiej. Nie wiem, co jeszcze mogę panu powiedzieć. Piłka nożna polega na tym, żeby strzelić więcej bramek. Podchodzę pozytywnie do tego, ile okazji sobie stworzyliśmy, chociaż na pewno nie mogę być zadowolony z wyniku.
Pozwolę sobie na polemikę, bo jeśli stanie pan przed piłkarzami, to co im pan powie? Że będzie lepiej?
Ja wiem, co im mam powiedzieć. Dla mnie wszystko było dzisiaj pozytywne oprócz wyniku. No, może wyłączyłbym pierwsze 15 minut meczu, ale my tak chcieliśmy zagrać, zmusiliśmy ich do gry na wysokich zawodników. Byliśmy na to przygotowani, Kokoszka zaczął wygrywać wszystkie pojedynki główkowe.
Dlaczego zabrakło Gecova?
Zadecydowały o tym względy sportowe, nie zmieścił się w meczowej 18-stce.
A brak Pawełka?
On nie jest jeszcze wyleczony i nie chodzi tylko o wstrząs mózgu, ma też problemy z łękotką i mięśniem przywodzicielem. Spodziewa się też dziecka, więc jego głowa jest gdzieś indziej. Duże słowa uznania, że był z nami. O ile mogliśmy po ostatnim meczu mieć pretensje do Kuby, to dzisiaj zaliczył sporo dobrych interwencji.
Pawełek pojedzie do Bielska?
Tak.
Jak wygląda zdrowie Bartkowiaka?
Miał trochę przerwy, to jest bardzo ciekawy zawodnik, wszedł, po chwili wypracował sobie sytuację. Wchodzi, walczy, ale trzeba mu dodać jeszcze pewności siebie, bo w piłkę grać na pewno potrafi.
