Tadeusz Pawłowski: Goeteborg wygrał zasłużenie
Tadeusz Pawłowski: Szczególnie w pierwszej połowie zagraliśmy dobre spotkanie, mieliśmy swoje szanse. W drugiej zdarzył się prosty błąd przy wyprowadzeniu piłki. Do tej pory mieliśmy mecz pod kontrolą. Błąd Flavia przyniósł utratę bramki, wprowadził trochę nerwowości. Druga bramka znowu po indywidualnym błędzie. Uważam, że to zasłużone zwycięstwo Goeteborga, bo strzelił dwie bramki. Żegnamy się z pucharami. Myślę, że to było jakieś doświadczenie dla zespołu i wykorzystamy to dalej w lidze, gdzie to będzie procentować. Już za 2 dni mamy mecz w Szczecinie. Trzeba odpocząć i skoncentrować się na mistrzostwie. Jak Pan ocenia zachowanie zawodników przy drugiej bramce?
To był indywidualny błąd Mariusza Pawełka.
Czy jakikolwiek wpływ na to mogły mieć race? Wydawało się, że mecz może być nawet przerwany. Nie zabrakło koncentracji?
Nie chciałbym komentować tego.
Do przerwy wydawało się, że macie wszystko pod kontrolą.
Ja rozmawiałem z zespołem w szatni. Najważniejszą rzeczą było, żeby utrzymać to, co graliśmy: koncentrację, tempo gry, agresywność. O tym mówiliśmy w przerwie.
Zdązżycie się zregenerować na Pogoń.
Mecz w Szczecinie będzie ciężki. Drużyna jeszcze będzie zmęczona tymi pucharami, ale już później, kiedy te przerwy będą tygodniowe i wskoczymy w rytm, będzie to procentowało. Nie możemy się dzisiaj wstydzić naszego zespołu. Te doświadczenia przyniosą nam dobrą grę w lidze i wiele radości zawodnikom i kibicom.
