Tadeusz Pawłowski: Mamy siedem punktów i jedziemy dalej

Myślę, że to było dobre widowisko z obydwu stron. Zabrakło bramki, ale według mojej filozofii to, że nie straciliśmy gola, to bardzo dobry wynik. Na tym można budować. Myślę, że taki punkt, na którym bym się oparł, to rzut karny. Co trzeba zrobić, by był rzut karny dla nas? Co trzeba zrobić, by przeciwko nam były rzuty karne? W Bełchatowie z kapelusza były dwa karne, a tutaj sędzia nie podyktował jedenastki. Bardzo dobre 20 minut drugiej połowy, kiedy krótkimi podaniami, krótką grą stworzyliśmy sobie wiele sytuacji. Naturalnie otwarta gra i chęć zdobycia bramki sprawiała, że Cracovia miała swoje kontry. Miała bardzo dobrych napastników. Ogólnie uważam, że remis jest zasłużony. Mamy siedem punktów i jedziemy dalej.


 

Jak pan ocenia debiut Krzysztofa Danielewicza?
Dawno nie grał, nie grał meczów kontrolnych. Bardzo chciał grać. Hamowałem go przed meczem w hotelu, żeby spokojnie zaczął, od pewnych piłek. Uważam, że to jest dobry chłopak i bardzo perspektywiczny. Nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale gdy dojdzie do pełni sprawności, będziemy mieli wiele pociechy z niego.

Brakuje Marco Paixao w ataku?
Nie chce płakać. Staramy się to w miarę naszych możliwości łatać różnymi taktycznymi sposobami. Na pewno nie znaleźliśmy jeszcze optymalnej recepty. Drugi mecz z rzędu nie strzeliliśmy bramki. Cieszę się natomiast, że Twierdza Wrocław nadal stoi. Nie przegrałem jeszcze tutaj meczu. Budujemy zespół na pozytywach.

Jest pan zadowolony z nowego zestawu stoperów?
Blok obronny potrzebuje zgrania. W takim zestawieniu grali pierwszy raz. Piotrek Celeban doszedł do nas niedawno. W związku z tym, że Grodzicki miał problemy z małym palcem, zdecydowaliśmy się na takie ustawienie i zagraliśmy na zero z tyłu.Jest pozytywnie, a będzie jeszcze lepiej.

Twierdza Wrocław stoi, choć obywatele Twierdzy Wrocław pożegnali zawodników gwizdamii.
Ludzie kupują bilety i chodzą na mecz. Jednym spotkanie może się podobać, a innym nie. Jedni wolą blondynki, a drudzy brunetki.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.