Tadeusz Pawłowski: Nie mieliśmy strzelca
Tadeusz Pawłowski: Przez 60 minut wyrównany pojedynek, mieliśmy w środku pola to dobrze połapane. Przy kontrach zabrakło nam więcej spokoju i dokładności. Na boisku był jeden zawodnik, który zrobił różnicę. Gratuluje Carlitosowi, świetny mecz. Po bramce na 1:2 już się nie podnieśliśmy. Wisła przeważała i zasłużenie wygrała. Pytanie o 3 gola. Rajd Cywki poprzedziła dziwna decyzja graczy Śląska. Żaden z trójki zawodników nie popędził za Cywką. Zabrakło woli walki czy sił?
Myślę, że jedno i drugie. Trudno coś więcej powiedzieć, było to daleko od ławki rezerwowych. Będziemy to analizować. Trzecia bramka została sprezentowana.
Śląsk jako jedyny w lidze nie wygrał meczu na wyjeździe. Co według Pana jest przyczyną?
Dzisiaj zauważyliśmy to co było przyczyną. W momentach kiedy mecz był wyrównany i były okazje na bramki nie mieliśmy tak skutecznego strzelca jakim jest Carlitos. Przyznacie Państwo, że były sytuacje, gdzie można było się lepiej zachować. Robak był chory i nie mógł przyjechać, nie mieliśmy zawodnika, który wykorzystałby okazje. Nieraz tak się gra na wyjeździe, że ma się jedną czy dwie sytuacje, strzela się bramki i wygrywa mecz.