Tadeusz Pawłowski: Przespaliśmy pierwszą połowę


Myślę, że przespaliśmy pierwszą połowę. Za łatwo daliśmy sobie strzelić, w krótkim okresie trzy bramki. Mentalnie chłopcy nie byli nastawieni na walkę, bo byli za daleko od przeciwnika i na za dużo pozwalali. Oczywiście trzecia bramka to indywidualny błąd i było 3:0 do przerwy. W drugiej połowie było lepiej, mecz był bardziej wyrównany. Trzeba zamknąć tę książkę, w sobotę mamy następny mecz i pracujemy dalej.


 

Myśli Pan, że to pozostawienie swobody Lechowi to był największy błąd Śląska w tym spotkaniu?
Oczywiście, bo w sumie cały czas mówimy, żeby drużyna poruszała się do przodu i do tyłu w maksymalnej odległości 35 metrów. My byliśmy na 60 metrów. Nie można tak się rozciągnąć, bo Lech jest za dobra drużyną i ma za dobrych ofensywnych zawodników, którzy umieją grać kombinacyjnie. To była główna przyczyna, że tak się stało jak się stało.

Chciałem zapytać o początek, kiedy Śląsk dość agresywnie wyszedł na Lecha. Flavio Pixao miał dobrą okazję. Tak Pan chciał zagrać? Od początku uderzyć i w pierwszych minutach strzelić?
Zawsze staramy się grać, czy u siebie czy na wyjeździe, ofensywnie. Faktycznie to my mieliśmy pierwszą sytuację bramkową i to mogło się troszeczkę inaczej potoczyć, ale to rozwiązanie Flavio musiało być inne, bo trzeba było uderzyć z ryzykiem, a nie podcinką strzelać. Uważam, że nie był to decydujący moment, ale na pewno to miało jakiś wpływ, bo może by to wszystko inaczej wyglądało.

Skąd pomysł na wystawienie Marco Paixao w środku pomocy? I czy nie ocenia Pan tego po meczu, że to był błąd?
To nie był błąd, bo nie mamy zawodnika na „6”, ani nie mieliśmy, bo Krzysztof Danielewicz doznał kontuzji i nie mógł grać. Uważam, że Marco na tej pozycji również grał dobrze. To nie był problem Marco tylko całego zespołu jak staliśmy. Nie mieliśmy drugiej „6”. Uważam, że dobrze Marco zagrał na tej pozycji. Zmianami w drugiej połowie jeszcze chcieliśmy coś ratować. Spokojnie zagrać na zero i strzelić jedną bramkę i wtedy ewentualnie moglibyśmy coś zaryzykować. Niestety to się nie stało. Po takiej pierwszej połowię muszę pochwalić chłopców, że umieli powstać i drugą połowę zagrali bardzo dobrze.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.