Tadeusz Pawłowski: Zremisowaliśmy wygrany mecz
Tadeusz Pawłowski: Myślę, że zremisowaliśmy wygrany mecz. Kontrolowaliśmy sytuację na boisku przez 90 minut. Trzeba zdobyć bramkę w sytuacji gdy dwóch zawodników wychodzi na sytuację sam na sam z bramkarzem. Nie wykorzytaliśmy tego i to się zemściło. Mieliśmy duże szanse na przełamanie. Jesteśmy sami sobie winni, że nie strzeliliśmy bramki. Przez to mamy tylko punkt. Jak ocenić takiego piłkarza jak Kiełb, który był wiodącą postacią, a potem zepsuł taką sytuację?
Sam nie wiem. To jest ekstraklasa. Wiadomo, że trzeba się tak ustawić, żeby nie spalić. Ciężko jest mi wytłumaczyć jego zachowanie. Muszę to jeszcze raz zobaczyć, żeby to spokojnie przeanalizować.
Jak wygląda sytuacja Mariusza Pawełka?
Nie wiadomo. Na razie jest jak po ciężkim nokaucie. Jest przytłumiony i mocno potłuczony.
Co trener może zrobić po sytuacji, którą miał Jacek Kiełb? Na przykład: porozmawiać czy odstawić od składu?
Takich sytuacji się nie pali. Nie ma dyskusji czy go ganić czy nie. Każdy widział, co się stało. To jest karygodne.
Jak trener oceni zachowanie Pawełka w tej swojej ostatniej akcji? Czy Jakub Wrąbel miał szanse obronić strzał Plizgi?
Mariusz niepotrzebnie wychodził i wdarł się z pojedynek poza polem karnym. Jeśli chodzi o Wrąbla to wiadomo, że dopiero co wszedł do bramki. Był to strzał do obrony. Nie mam do niego pretensji. Krył swój róg.
Po podyktowaniu rzutu karnego chętny do oddania strzału był Kamil Biliński.
Ustaliliśmy przed meczem że to Kiełb strzela jako pierwszy, a Kamil był drug Normalnie jest tak, że Dudu strzela jako pierwszy, a potem Hateley. Dwóch nam wypadło. Przed meczem ustaliliśmy, że stawiamy na Jacka. Super, że Biliński chciał strzelać. To znaczy, że czuł się na siłach.
Czemu zdecydował się Pan ustawić Pawła Zielińskiego w środku pola i jak Pan ocenia jego występ?
Termalica ma bardzo mobilnych zawodników, szczególnie Babiarza który bardzo dużo biega. Musieliśmy ustawić tam kogoś, kto by dorównał mu biegowo i był dobrym zawodnikiem pod względem technicznym. Myślę, że zagrał dobre spotkanie. Może nie był tak widoczny do przodu, ale grał jako defensywny pomocnik. To może być ciekawe rozwiązanie na przyszłość.
