''Taka ta liga słaba, jak i Śląsk'' - wypowiedzi

Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Za mojej kadencji od roku to był najsłabszy mecz. To wszystko. Robert Moskal (trener Szczakowianki): - Ja patrzę na swój zespół, nie będą oceniał przeciwnika. Wykazaliśmy się ogromną indolencją strzelecką i mecz przegraliśmy na własne życzenie. Uważam, że w dzisiejszym meczu byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem.
Stworzyliśmy ogrom sytuacji, które powinniśmy po prostu zamienić na bramki. Mam pretensje do swoich zawodników za niewykorzystane sytuacje. Za styl gry, ambicje, podejście do zespołu nie mogę mieć zastrzeżeń. W 45 minucie dostaliśmy bramkę i taktyka na drugą połowę sama nam się ułożyła. Myślałem, że już trochę okrzepliśmy w tej drugiej lidzie i już nie będziemy grać frajersko, okazało się, że my po dzisiejszym meczu jesteśmy w strefie spadkowej, a Śląsk jest liderem.
Możesz cieszyć się z bramki, ale z tego co zaprezentowaliście dzisiaj, to chyba nie.
Marek Kowal (Śląsk): - Z postawy, z gry w całym meczu nie możemy być zadowoleni.
Z czego to wynikało?
- Trudno mi powiedzieć. Podeszliśmy jak do każdego meczu, na poważnie. Nie lekceważyliśmy Szczakowianki. Nie wiem, ciężko mi powiedzieć.
Przy tej bramce, to trochę szczęścia było?
- Jak zwykle. Dudi uderzył z lewej nogi, bramkarz wybił przed siebie i ja dobiłem.
Po raz kolejny uratowałeś kolegom skórę.
- Nie, ja nie ratuję skóry. Znowu stałem w środku pola karnego.
Podobała się Panu dzisiaj gra Śląska?
Ryszrad Czerwiec (kapitan Szczakowianki): - Nie.
Ale to lider jest drugiej ligi.
- Taka ta liga słaba, jak i Śląsk.
Wrocławianie zagrali słabo, chyba trochę spodziewaliście się więcej po rywalach?
- Chcieliśmy nie przegrać, przyjechaliśmy z takim zamiarem. Niestety nie udało się. Przyjechaliśmy w dość osłabionym składzie i gdyby nie przypadek, to byśmy to wygrali.
Mieliście dzisiaj sytuacje strzeleckie, jednak nie udało się ani razu trafić do siatki.
- Sytuacje były, zabrakło nam kropki nad „i”. Bramkę straciliśmy frajerską i ciężko nam było potem się z tego otrząsnąć w drugiej połowie. Mieliśmy tych sytuacji kilka, ale zabrakło trochę szczęścia.
źródło: własne
