Tamas: Jestem rozczarowany

Tamas: Jestem rozczarowany

fot.:

Zdobywca bramki na 1:1 Mark Tamas podsumował w kilku zdaniach przegrany mecz z Jagiellonią Białystok.



 

Oczywiście. Nigdy nie chcemy przegrywać. To trudna sytuacja, w której jestem jednocześnie szczęśliwy i smutny. Zdobyłem debiutancką bramkę w Ekstraklasie, ale to nie wystarczyło, by wygrać. Jestem rozczarowany, bo nie lubię przegrywać.

Dobrze zaczęliśmy mecz. Mieliśmy trzy-cztery szanse, ale nie zdobyliśmy bramki, a potem straciliśmy głupią bramkę z rzutu rożnego. Jestem rozczarowany, bo dla mnie rzut rożny to nic takiego, stały fragment, kiedy trzeba bronić. Musimy poprawić ten aspekt przed przyszłym sezonem. Po bramce cofnęliśmy się i próbowaliśmy kontrować, mieliśmy swoje szanse, ale straciliśmy drugą bramkę, a potem też zawodnika. Goniliśmy wynik, walczyliśmy do upadłego, ale to dziś nie wystarczyło.

Mogę się uśmiechać, bo zdobyłem gola, ale takie jest moje zadanie gdy wykonujemy stały fragment. Robię wszystko, by trafić. Dla mnie nieważne, kto strzela, byle wygrać mecz.

Pokazałem literę Z, bo to pierwsza litera imienia mojej córki Zory. Ona wystawia tak język. Gdy się urodziła, powiedziałem żonie, że z tej okazji zaskoczę je nową cieszynką. Tę podstawową pokaże następnym razem.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.