Tamas walczy o przyszłość
fot.: Paweł Kot
Węgierski obrońca zaliczył drugi powrót w tym sezonie - tak jak po kilku miesiącach zagrał z Łęczną, tak w kryzysowej sytuacji musiał się odnaleźć po krótkim urazie. Trzeba przyznać, że z Lechem mimo przerwy zagrał tak, jakby był cały czas w grze.
Dla doświadczonego stopera sytuacja jest o tyle ciężka, że gdy latem dochodził do szczytowej formy, to przewlekły uraz zabrał mu szanse wywalczenia miejsca w reprezentacji i wywiązania się z roli podstawowego obrońcy w Śląsku. A przy formacji, którą preferował trener Jacek Magiera, ważnym była dostępność lewonożnego zawodnika, który jest dynamiczny, pewny w interwencjach, a przy tym potrafi podłączyć się do akcji, czy to dryblingiem wprowadzając piłkę, czy to przerzutem obsługując wahadłowego.
PROBLEMY Z KOWNACKIM
W meczu z Kolejorzem Węgier popełnił nikłą ilość kardynalnych błędów, tak naprawdę w pamięci pozostaje tylko sytuacja z pierwszej połowy, gdy dał się złapać na wykroku i urwał mu się Dawid Kownacki. Na jego szczęście napastnik nie zdecydował się na strzał z ostrego kąta, a dogranie do João Amarala, który nie zdołał oddać strzału. Co cyfry mówią o występie Madziara?
- Pojedynki w obronie: 3/8 (38%)
- Pojedynki w powietrzu: 8/8 (100%)
- Pojedynki o bezpańskie piłki: 4/6 (67%)
- Przechwyty: 3 / Wybicia: 3 / Wybloki: 1
Jedyne, co może wzbudzać wątpliwości, to statystyka pojedynków defensywnych, jednak to nie przekreśla dobrego występu Tamasa. Dołożył solidna cegiełkę do dominacji w powietrzu, o której w swoim tekście z cyklu Taktycznie wspominał Kuba Luberda. To był występ w dobrym stylu, a przy tym nie prowokował niebezpiecznych sytuacji, gdy wprowadzał piłkę do gry. Było to miłym zaskoczeniem po wielu tygodniach błędów popełnianych pod tym względem przez Diogo Verdaskę czy Wojciecha Gollę. Warto także mieć na uwadze, że był on blisko doprowadzenia do remisu po rzucie rożnym (tu warto też docenić kolejne bardzo dobre dogranie ze stałego fragmentu gry w wykonaniu Krzysztofa Mączyńskiego).
JAKA PRZYSZŁOŚĆ?
Ważny jest kontekst, jaki dotyczy Tamasa. Obrońca dołączył do Śląska ponad 2 lata temu i po rozczarowujących początkach stał się jednym z lepszych piłkarzy w kadrze wrocławian. Jego kontrakt jednak obowiązuje tylko przez 2 miesiące i to już ostatni dzwonek, aby zasłużyć na nową umowę, albo też pokazać się z dobrej perspektywy przed potencjalnymi pracodawcami.
Osobiście myślę, że nie można przekreślać Węgra. Jest on w optymalnym wieku, kiedy to to korzysta z możliwości organizmu, a przy tym dysponuje dużym doświadczeniem. To też jemu została przekazana opaska kapitana po zejściu Mączyńskiego, co pokazuje, że jest znaczącą postacią w szatni. Pod względem przyszłości jednak kluczowe będzie jego zdrowie oraz to, czy trener Piotr Tworek zdecyduje się, aby dać mu kolejne możliwości do gry.