Tarasiewicz: Chodzi o to, żeby w każdej formacji było po dwóch zawodników na pozycję
Zachęcamy do zapoznania się z krótkim wywiadem jaki został przeprowadzony z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem po sparingowym spotkaniu w Oleśnicy. Ostatni sparing, mecz z Pogonią Oleśnica wygrany 5-1, jesteśmy gotowi na ligę?
Tarasiewicz: Trudno powiedzieć, mecze sparingowe, a mecze o ligowe punkty to dwie różne sprawy. Myślę, że pod względem motorycznym tak, na pewno potrzeba będzie dwóch, albo trzech meczów, bo zmieniamy system gry – przechodzimy z 4-5-1 na 4-4-2. Są nowi zawodnicy, ale myślę, że z tego co było widać wcześniej, dobrą organizacją gry powinniśmy takie niedostatki zniwelować.
Jak sytuacja z Brazylijczykiem Kaue – zostaje, czy nie zostaje? Dziś zagrał połowę meczu.
Wcześniej tez grał. Mamy małe rozbieżności finansowe, ale to już konkretne pytanie trzeba zadać dyrektorowi sportowemu – Krzysztofowi Paluszkowi.
Czy mógłby pan wyróżnić jakichś zawodników, którzy jakoś wyróżniali się na zgrupowaniu w Chorwacji, czy któryś z nich zrobił jakieś znaczne postępy?
Na pewno miłym zaskoczeniem jest postawa Waldka Soboty, grać w I-lidze, a w Ekstraklasie to nie jest duża różnica, ale jest jakaś na pewno. Diaz – widzieliśmy jakie są jego atuty, jest to zawodnik innego charakteru niż Vuk, może mniej aktywny i z mniejszą mocą, ale zawodnik, który nie potrzebuje 36-ciu okazji aby strzelić bramkę. Jest Gikiewicz. Chodzi o to, żeby w każdej formacji było po dwóch zawodników na pozycję.
Czy tak już zostanie, bo zdaje się, że w ofensywie, jeżeli występuje dwójka Sotirović – Diaz, to Sotirović jest tym cofniętym napastnikiem, musi się więcej wracać, ma więcej zadań defensywnych?
Tak, z tego względu, że Vuk – tak jak mówiłem wcześniej – ma większą moc i łatwiej jest mu atakować z głębi pola, a też to ułatwia nam w momencie straty piłki łatwiej odzyskać ją w środkowej strefie.
A z którego wzmocnienia jest pan najbardziej zadowolony?
Nie można się opierać na meczach towarzyskich, mecze o punkty to jest całkiem inna presja, zawodnicy się całkiem inaczej zachowują i odpowiedź na to pytanie może zweryfikować tylko walka o ligowe punkty.