Tarasiewicz: Zasłużyliśmy na remis
Myślę, że rozegraliśmy dobry mecz. Szkoda, że nie jesteśmy w takiej sytuacji, jak po meczu Jagiellonią, gdzie zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale przynajmniej zdobyliśmy jeden punkt. Dzisiaj na pewno zasłużyliśmy na remis. Gra Śląska w środkowej strefie była bardziej dojrzała, ale nie utrzymywali się przy piłce tak jak w jego poprzednich meczach. Uważam, że za wysiłek i dobrą grę w dwóch ostatnich meczach nie zostaliśmy zrekompensowani punktowo. To boli. To mogłoby dać nam takiego „powera” podbudowy moralnej na korzystny rezultat. Na pewno nie przynosi ujmy przegrać z zespołem, który jest liderem i ma bardzo dobry zespół jak na polskie warunki. Mogliśmy podwyższyć na 2:0, gdybyśmy to trafili to byśmy tego meczu zapewne nie przegrali. Kaźmierczak trafia głową tak jak powinien, można mieć większe pretensje przy stracie drugiej bramki. Chcieliśmy szybko zareagować robiąc zmianę, żeby przy tych dwóch rosłych zawodnikach, którzy weszli na boisko wiedzieliśmy, że stałe fragmenty będą groźne. Chcieliśmy tego zapobiec. Ale przy wolnym Wasiluku nastąpił moment nieuwagi. Brakuje też nieco szczęścia. Stwarzamy sobie sytuacje w niejednym meczu. Nie możemy tego skonkretyzować. Czeka nas ciężka wiosna. Zobaczymy jak to się rozwinie w tych kilku dniach przed świętami, bo nie ulega wątpliwości, że kilku zawodników nas opuści i trzeba będzie się wzmocnić. Wygrana z zespołami z miejsc 1-5 to może być bonus, musimy się jednak skoncentrować na zdobywaniu punktów miejsc 10-16. Będzie to łatwiejsze jeśli polepszymy naszą sytuację kadrową. Te najbliższe dni będą decydujące. Chciałem pogratulować Śląskowi zwycięstwa i udanego zakończenia tego roku.
Pytania:
Czy tak dobra znajomość rywala bardzo pomogła w przygotowaniu się do tego meczu?
Na pewno to trochę pomogło. Ciężko jest być skoncentrowanym przez pełne 90 minut. Kładliśmy duży nacisk na grę jaka miała miejsce dzisiaj. Na pewne rzeczy ani piłkarze ani trener nie mają bezpośrednio wpływu. Zagraliśmy bardzo konsekwentnie i z dużą wiarą. My jesteśmy na dwóch różnych biegunach, tutaj nie ma co porównywać. Ja żałuję głównie, że nie mamy chociaż jednego punktu. On mógłby być taką rekompensatą dla tego klubu. Trochę to boli. Wydaje mi się, że my byliśmy bliżej strzelenia drugiej bramki niż Śląsk zwycięstwa.
