Testowany Czech zagrał w sparingu. Kiedy decyzja co do jego przyszłości?
fot.: Źródło zdjęcia: slaskwroclaw.pl
W sobotnim sparingu z Miedzią Legnica pierwsze 45 minut w barwach Śląska zaliczył testowany przez Trójkolorowych Michal Jerabek. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a po ostatnim gwizdku mieliśmy okazję porozmawiać z 29-letnim Czechem.
W środę Śląsk Wrocław ogłosił, że testowany jest Michal Jerabek. 30-czerwca wygasła jego umowa z czeskim FC Trinity Zlin i obecnie pozostaje bez klubu.
Czeski stoper Michal Jerabek przebywa na testach sportowych w Śląsku Wrocław pic.twitter.com/FN07X3DoPT
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) June 28, 2023
W Zlinie Jerabek miał jednak duże problemy z grą. Przez pół roku, które spędził w klubie nie zagrał w ani jednym oficjalnym meczu, a jedyne minuty zaliczył w zespole rezerw. Ostatnie spotkanie na profesjonalnym poziomie rozegrał w listopadzie 2022 roku, jeszcze jako piłkarz słowackiego MFK Zemplin Michalovce.
W meczu z Miedzią Legnica (RELACJA TUTAJ) Czech wystąpił w pierwszej połowie na środku obrony w parze z Łukaszem Bejgerem. Na boisku nie popełnił żadnego poważnego błędu, lecz trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski po zaledwie 45 minutach. Piłkarze Miedzi stworzyli sobie niewiele sytuacji i nie sprawiali zbyt wielu problemów defensywie Śląska, więc testowany zawodnik nie miał zbyt dużego pola do zaprezentowania swoich umiejętności ani do popełnienia błędu. Na boisku na pewno wyróżniały go warunki fizyczne - urodzony w Pradze piłkarz mierzy bowiem 191 centymetrów.
Jak przyznał po meczu Marcin Dymkowski (CAŁA WYPOWIEDŹ TUTAJ), asystent Jacka Magiery, najpóźniej jutro powinna zostać podjęta decyzja co do tego czy Śląsk podpisze kontrakt z Michalem Jerabkiem. A co po meczu powiedział w rozmowie z nami sam zawodnik?
Michal, za tobą kilkudniowe testy w Śląsku. Jak podsumowałbyś dzisiejszy mecz?
Trenowałem z drużyną przez 4 dni. To było dla mnie trochę trudne, żeby szybko zgrać się z nowymi zawodnikami. Myślę, że graliśmy dzisiaj dobrze, stworzyliśmy sobie sporo sytuacji i powinniśmy wygrać. Teraz zobaczymy czy zostanę w klubie czy nie.
A ty samemu jak oceniasz szansę na podpisanie kontraktu?
Mam nadzieję, że się to wydarzy, gdyż ta opcja jest dla mnie bardzo ciekawa. Polska liga jest atrakcyjna, są tu świetne drużyny, wielu dobrych piłkarzy, ładne stadiony i fantastyczni kibice.
Nowym dyrektorem sportowym Śląska jest David Balda, twój rodak. Znałeś go wcześniej?
Nie, nie znałem go wcześniej, ale niedawno skontaktował się ze mną, gdy wygasał mój kontrakt w Zlinie. Chciałem spróbować swoich sił w ekstraklasie i mam nadzieję, że przekonałem do siebie trenerów.
Ostatni oficjalny mecz zagrałeś ponad pół roku temu. Co się działo przez ten czas?
Miałem dobry sezon w Słowacji i chciałem wrócić do Czech. Myślałem, że dobrze prezentowałem się w okresie przygotowawczym, ale w lidze nie dostałem szansy gry. Po zakończeniu rozgrywek rozmawiałem z dyrektorem w Zlinie i oświadczyłem, że chcę poszukać sobie nowego klubu. Nie podobała mi się sytuacja, w której trenowałem, ale nigdy nie wychodziłem na boisko.
Nie miałem żadnych problemów zdrowotnych, po prostu nie dostawałem szansy od trenera. Teraz zostawiam to za sobą i z optymizmem patrzę w przyszłość. To była pierwsza taka sytuacja w mojej karierze, zawsze byłem przyzwyczajony do regularnej gry. Wyciągnąłem z tej historii odpowiednie doświadczenie, ale mam nadzieję, że się to więcej nie powtórzy.
Jakie są twoje największe boiskowe atuty?
Gra w powietrzu, wygrywanie pojedynków fizycznych i główkowych, a także czytanie gry to na pewno moje mocne strony. Nie mam też problemów z grą, w której drużyna buduje akcje podaniami od tyłu. Być może lepiej byłoby dla mnie grać jako stoper ustawiony bliżej prawej strony, a nie lewej, ale tak naprawdę mogę grać po obu stronach.