To były ciężkie dni...
...a może być jeszcze gorzej. Janusz Gancarczyk, Piotr Celeban, Krzysztof Wołczek, Marek Gancarczyk i Vuk Sotirović – tych wszystkich zawodników łączą dwie rzeczy. Kiedy dopisuje im zdrowie i są w formie - są bezkonkurencyjni na swoich pozycjach. Wiele razy już udowodnili, że posiadają spore umiejętności. Niestety prawdopodobnie żaden z nich przeciwko Ruchowi nie zagra, więc trenera Ryszarda Tarasiewicza czeka trudne zadanie skompletowania wyjściowej jedenastki, bo zmienników tych graczy jak nie było, tak nie ma. Swoje szanse przeciwko Dolcanowi dostali Łukasz Madej i Patryk Klofik, ale z jakimi skutkami, lepiej nie wspominać. Jeden z nich na pewno będzie musiał zagrać w podstawowym składzie w niedzielnym spotkaniu. W zasadzie tylko sytuacja wiecznie kontuzjowanego Sotirovicia (wrocławski Grzelak?) jest niepewna. Serb nie zagrał w środę w Ząbkach ze względu na kolejny uraz i nie wiadomo, czy uda mu się wykurować. Najbardziej załamany może być Marek Gancarczyk, którego czeka długa rehabilitacja i nie wiadomo, czy w tym sezonie zobaczymy go jeszcze na boisku. Z kolei Wołczek do normalnych treningów powinien powrócić dopiero w przyszłym tygodniu.
Celeban i Janusz Gancarczyk muszą w meczu przeciwko Ruchowi pauzować za kartki. Spore kontrowersje wywołuje kara dla obrońcy Śląska, który został wyrzucony z boiska w spotkaniu z Koroną Kielce. Wrocławianie odwoływali się od tej decyzji, jednak Polskie Kolegium Sędziów nie przychyliło się do opinii WKS-u i kary absencji w jednym meczu nie anulowało.
Biorąc pod uwagę, że Jarosław Fojut i Sebastian Mila dopiero powoli wracają do pełnej dyspozycji, w bramce zawodzą Wojciech Kaczmarek i Ivo Vazgec, a chorzowianie w tym sezonie radzą sobie znakomicie, to trener Tarasiewicz i jego podopieczni będą mieli bardzo trudno zadanie do wykonania. Rezerwowi, którzy dostaną szansą gry w tym meczu, powinni jednak zrobić wszystko, żeby wykorzystać swoją szansę na przekonanie do siebie szkoleniowca.
