To koniec transferów?
Prawdopodobnie Śląsk w obecnym okienku transferowym nie pozyska już żadnego piłkarza. Do tej pory wrocławską drużynę wzmocniło trzech graczy – Paweł Kowal, Patryk Klofik i Jarosław Fojut, czyli dwóch pomocników i obrońca. Priorytetem miało być kupienie bramkarza, ale nic z tego nie wyszło i trudno przypuszczać, że coś w tej kwestii się zmieni. - Myślę, że jest za mało czasu. Obsada pozycji bramkarza jest delikatną sprawą. Zawodnik z pola często może wchodzić i schodzić, a pozyskując bramkarza trzeba mieć pewność jego klasy i związać się kontraktem na dłuższy okres - tłumaczy trener Ryszard Tarasiewicz. Polityka transferowa Śląska jest godna uwagi, bo przez Oporowską nie przewijają się tłumy zawodników, mających tylko uzupełnić kadrę, ale gracze młodzi i perspektywiczni oraz tacy, którzy od razu mogą grać w wyjściowej jedenastce. - Jeżeli chodzi o zawodników z pola, to kadra jest zamknięta. Nie sądzę także, żeby coś się zmieniło w kwestii bramkarza, bo zostało tylko 10 dni do ligi. Teraz klasowych bramkarzy do wzięcia nie ma wielu na rynku, takich którzy czekają na propozycje ze Śląska - czytamy w tym samym wywiadzie na stronie oficjalnej klubu.
Jest jeszcze jeden zawodnik, który czeka na decyzję w swojej sprawie. To Goran Antejl, który zrobił dobre wrażenie, trenując pod okiem Andrzeja Ignasiaka i rozstrzygnięcie o przyszłości tego serbskiego napastnika zapadnie niebawem. - W sobotę zespół Śląska ME zagra sparing w Głogowie, my w tym czasie mamy nasz mecz, ale pojedzie tam Krzysiek Paluszek, który będzie koordynować grupy młodzieżowe i później usiądziemy i razem zdecydujemy co robimy w jego sprawie - zapowiada trener Tarasiewicz, dodając jeszcze, że chciałby, aby do Śląska trafiało jak najwięcej młodych piłkarzy z regionu.
źródło: slaskwroclaw.pl
