Tracycji stało się za dość
Śląsk zagrał z Kmitą o klasę lepiej niż w Łomży. Śląsk z Kmitą stworzył sobie szereg wyśmienitych okazji do zdobycia gola i odniesienia zwycięstwa. Coraz lepiej grają zawodnicy, którzy przeżyli zimową rewolucję w składzie. I… chyba tylko tyle pozytywnego można napisać o postawie podopiecznych trenera Jana Żurka na stadionie Wawelu. Nieco lepiej niż poprzednio zagrała pomoc. W efekcie najlepiej grający w Śląsku Tomasz Szewczuk i Krzysztof Ulatowski… zostali zmienieni. Tego pierwszego zastąpił Kamil Biliński. Ustawiony nietypowo na lewej pomocy i tak stwarzał spore zagrożenie pod bramką Artura Sarnata. Dlaczego nie zagrał na swojej pozycji, czyli w ataku? Wobec nieskuteczności Benjamina Imeha oraz niekorzystnego rezultatu było to przynajmniej wskazane.
Znów katastrofalne błędy popełniła obrona. Poprawnie dotąd spisujący się Paweł Kaczorowski dał się ograć jak junior. Zagranie Petra Pokornego najlepiej pominąć milczeniem. Oba gole dla zabierzowian znajdą się w ścisłej czołówce „szmat sezonu”, pierwsza bramka z pewnością tę klasyfikację wygra.
Nie bez winy pozostał nawet Radosław Janukiewicz, który powinien się lepiej zachować w obu sytuacjach. Nawet bramkarz WKS-u może mieć jednak wielkie pretensje do antybohatera tego pojedynku - Imeha, który zmarnował w ciągu 90 minut więcej sytuacji niż… Śląsk stworzył do tej pory na wyjazdach przez cały sezon.
Już w przerwie na trybunach żartowano: jaką sytuację musi mieć czarnoskóry napastnik, żeby trafić do siatki? – Taką, po jakiej Kmita strzelił pierwszą bramkę (dla niezorientowanych polecam filmik).
W Krakowie naszym piłkarzom nie pomogła nawet atmosfera, jaką stworzyli kibice Śląska i Wisły. A właściwie Wisły i Śląska. Graliśmy jak u siebie, co zauważył nawet trener „gospodarzy” Jerzy Kowalik.
Podsumowując zawodnicy zrobili niemal wszystko, co w ich mocy, żeby na spotkaniu z Ruchem nie było kłopotów z brakiem biletów i miejsc na stadionie.
Kmita Zabierzów - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
1:0 - 45' Bębenek
2:0 - 62' Fabianowski
Kmita Zabierzów: Sarnat
- Pokrywka, Kocic, Jędryszczyk
, Kaliciak, Gawęcki, Romuzga (27' Onyekachi), Stolarz (56' Krauz), Bębenek (83' Goncerz), Ankowski
, Fabianowski
.
Śląsk Wrocław: Janukiewicz - Kaczorowski
, Pokorny, Wójcik, Lasocki - Cap, Sztylka
, Szewczuk (60' Biliński), Ulatowski (75' Pajączkowski) - Wan (60' Moralez), Imeh.
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice)
Widzów: 1500.
źródło: FPP