TRANSFERY: Duże osłabienie rezerw
fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl
Drugoligowa drużyna Piotra Jawnego traci podstawowego obrońcę. To kolejny poważny ubytek rezerw Śląska przed rozpoczęciem rundy wiosennej.
Paweł Kucharczyk po zimowej przerwie nie będzie zawodnikiem drugiego zespołu zielono-biało-czerwonych. Środkowy obrońca nadal będzie występował na trzecim szczeblu rozgrywkowym, jego pracodawcą będzie już jednak Górnik Polkowice. 23-letni obrońca związał się z liderem 2. ligi kontraktem obowiązującym do końca czerwca przyszłego roku.
- Paweł przez ostatnie trzy lata był naszym solidnym, ważnym zawodnikiem. To duża strata, ale podchodzimy do tego w ten sposób, że dzięki temu jak rozwinął się pod naszym okiem, dostał szansę dalszego rozwoju –
mówi nam trener drugoligowych rezerw Piotr Jawny, który jednocześnie podkreśla, że zielonego światła na transfer nie byłoby pewnie, gdyby nie ogłoszony tydzień temu transfer Łukasza Bejgera z rezerw Manchesteru United.
Kucharczyk trafił do Śląska latem 2017 roku po sezonie spędzonym w Ślęzy Wrocław i wcześniejszych latach nauki piłkarskich umiejętności w FC Wrocław Academy. Nieco ponad dwa lata temu zagrał nawet w pierwszym składzie w meczu ekstraklasy z Pogonią w Szczecinie (1:2). W grudniu 2018 roku niespodziewaną szansę dał mu tymczasowy trener Paweł Barylski, Kucharczyk rozegrał niezłe 90 minut, jednak w kolejnych latach słuch o nim w kontekście pierwszej drużyny zaginął.
Młody defensor rozwijał się jednak w rezerwach zielono-biało-czerwonych. Już w poprzednim sezonie, przerwanym wczesną wiosną ze względu na wybuch pandemii, najczęściej był pierwszym wyborem trenera Piotra Jawnego, a sytuacja nie zmieniła się po awansie na wyższy szczebel. W minionej rundzie Kucharczyk zanotował 11 meczów na drugoligowych boiskach, strzelił też gola w meczu z Pogonią w Siedlcach (2:1).
Jego odejście to kolejne osłabienie rezerw Śląska w ostatnich godzinach. W piątkowe południe oficjalnie poinformowano o wypożyczeniu drugiego najlepszego strzelca drużyny Piotra Samca-Talara do Widzewa Łódź.
- Musimy sobie z tym radzić, w takich sytuacjach my jako drugi zespół oczywiście możemy się tylko dostosować. Zakładam, że Piotrek ma zagwarantowane granie w 1. lidze, bo chyba bez tego nikt by go nie puścił. Jeżeli to będzie dużo minut, to też dobrze, że będzie miał okazję sprawdzić się na zapleczu ekstraklasy
- mówi Jawny.
Rezerwy Śląska dziś rozegrają trzeci z sześciu sparingów zaplanowanych przed rozpoczęciem rundy wiosennej – ich rywalem będzie trzecioligowa Polonia-Stal Świdnica. Wznowienie rywalizacji na drugoligowych boiskach zaplanowano na ostatni weekend lutego, wtedy drużyna Piotra Jawnego pojedzie do Stargardu na mecz z Błękitnymi.