TRANSFERY: Śląsk chce wypożyczyć Boruca
fot.: Mateusz Porzucek
Przed rozpoczęciem nowego sezonu zarówno w ekstraklasowej, jak i drugoligowej drużynie Śląska dużo się dzieje w kwestii obsady bramki. Po tym jak Rafał Leszczyński zastąpił Matusa Putnockiego, niewykluczone, że z Oporowską tymczasowo rozstanie się Maksymilian Boruc.
O tym, że w nowym sezonie będziemy mieli do czynienia z nowym układem sił wśród bramkarzy Śląska, przekonywały już ostatnie kolejki przed letnią przerwą. Prowadzący wówczas drugoligowe rezerwy Arkadiusz Bator zaczął stawiać na 17-letniego Oskara Mielcarza, rezygnując z wypróbowanego we wcześniejszych miesiącach przez Krzysztofa Wołczka systemu rotacji Maksymiliana Boruca z Józefem Burtą. Mielcarz mimo mało optymistycznego debiutu (2:4 w Stężycy), w czterech kolejnych spotkaniach wpuścił zaledwie jedną bramkę i przy Oporowskiej nie ukrywają, że chcą, by był blisko pierwszego zespołu. Młody zawodnik znajdzie się w kadrze na zgrupowanie drużyny Ivana Djurdjevicia w Słowenii, pod uwagę ciągle brany jest także Burta, zaś ze Śląskiem tego lata przynajmniej na jakiś czas może rozstać się Boruc.
"To ciekawy bramkarz, zależy nam, żeby regularnie grał, dlatego chcemy, żeby został gdzieś wypożyczony" -
- powiedział dyrektor sportowy wrocławian Dariusz Sztylka w rozmowie z Przeglądem Sportowym. 19-latek w poprzednim sezonie wystąpił w dwunastu ligowych i jednym pucharowym meczu Śląska II, w tym czasie zanotował jedno czyste konto (2:0 z KKS Kalisz we wrześniu). Ostatni raz zagrał w marcu z Chojniczanką (1:2), w sobotę wystąpił jednak w pierwszym tegorocznym sparingu rezerw z GKS Jastrzębie (1:0).
Ewentualne wypożyczenie Boruca byłoby kolejnym ruchem dotyczącym bramkarzy Śląska tego lata, po tym jak niedawno dwuletni kontrakt podpisał Rafał Leszczyński. Jednokrotny reprezentant Polski to dobry znajomy trenera Ivana Djurdjevicia z pierwszoligowego Chrobrego Głogów, z którym w maju otarł się o awans po barażach, a jednocześnie wartościowy partner do rywalizacji po odejściu Matusa Putnockiego. Wrocławianie po zakończeniu sezonu nie zdecydowali się na przedłużenie kontraktu ze słowackim golkiperem, zaś Michał Szromnik, szczególnie w rundzie wiosennej, zdecydowanie nie imponował formą, więc pojawienie się nowego konkurenta do miejsca w bramce, może wpłynąć na niego pozytywnie.