Trener Paide: Stadion Wrocław może nam nawet pomóc
fot.: Krzysztof Banasik
Przed jutrzejszym rewanżowym meczem 1. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy trener Wiaczesław Zahovaiko i piłkarze Paide Linnameeskond spotkali się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej na Stadionie Wrocław. Redakcja ŚLĄSKnet była jedyną, która zadawała pytania Estończykom.
Paide po porażce 1:2 w pierwszym meczu, który odbył się tydzień temu w Parnawie, zmniejszyło swoje szanse na awans do 2. rundy kwalifikacji LKE, jednak przyjeżdża do Wrocławia z nadziejami na awans. Czwarta drużyna ekstraklasy musiała się mocno natrudzić, by przywieźć cenne zwycięstwo z północy Europy, a decydująca bramka autorstwa Marka Tamasa padła dopiero w 89. minucie.
- Pierwszy mecz pokazał, że możemy grać na odpowiednio wysokim poziomie. Jutro najważniejsza będzie wiara w siebie, wszystko ciągle jest możliwe. Znamy nasze atuty i słabe strony przeciwnika –
- powiedział trener Zahovaiko podczas oficjalnej konferencji przedmeczowej.
Nowe zasady nie sprzyjają
Ze względu na rezygnację z zasady premiowania bramek wyjazdowych, Śląsk jest dalej od awansu niż byłby w identycznej sytuacji jeszcze rok temu o tej porze, a jutrzejszy wieczór we Wrocławiu może potrwać dłużej niż 90 minut. Pytany o konieczność przygotowania się na konkurs rzutów karnych, szkoleniowiec Paide podkreślił, że jedenastki to część gry, jednak jeśli po dzisiejszym treningu zostanie odpowiednio dużo czasu, zamierza przetrenować ten stały fragment gry.
Na dzisiejszej konferencji obok szkoleniowca wicemistrza Estonii pojawili się również skrzydłowy Siim Luts, a także bramkarz Mihkel Atsalu. Ten pierwszy podkreślał, że zespół Paide miał dziś okazję wybrać się na krótki spacer ulicami Wrocławia. Chwalił mieszkańców miasta za przyjazne nastawienie, docenił również turystyczne walory Dolnego Śląska. Atsalu odniósł się za to do zapowiadanego powrotu Erika Exposito do pomeczowej kadry zielono-biało-czerwonych.
- Odrobiliśmy zadanie domowe, tak jak zawsze. Widzieliśmy nagrania z meczów z udziałem Hiszpana i wiemy, że Exposito, pomimo tego, że ostatnio był kontuzjowany, jest świetnym napastnikiem. Jest szybki, silny, zresztą wszyscy wasi napastnicy są niesamowici. Jutro będziemy musieli podjąć wyzwanie
- powiedział Atsalu.
Nie boją się stadionu
Często podnoszonym tematem przed jutrzejszym meczem jest to, jak Paide zareaguje na Stadion Wrocław, który może pomieścić ponad czterokrotnie więcej kibiców niż… wynosi ludność miejscowości, w z której pochodzi wicemistrz Estonii. Trener Zahoviako zwrócił jednak uwagę, że taka sytuacja może również przynieść korzyści jego zespołowi.
- Macie wielki, piękny stadion, ale nie martwimy się tym. Kibice, którzy pojawią się jutro na trybunach mogą nawet okazać się dodatkową motywacją dla naszego zespołu. Jako Paide jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji grać na takiej arenie, jednak mamy reprezentantów krajów, którzy w swoich narodowych drużynach występowali nawet na większych stadionach. To będzie świetne przeżycie dla wszystkich
- stwierdził opiekun Paide.
Zahovaiko na koniec konferencji wyraził jeszcze nadzieję, że kibice Śląska nie są źli na jego klub w związku z ubiegłotygodniowymi wydarzeniami w Parnawie (na trybuny nie zostali wówczas wpuszczeni nawet członkowie Stowarzyszenia Klub Kibiców Niepełnosprawnych). Trener Paide przypomniał, że decyzja nie należała do klubu, a do UEFA. Początek jutrzejszego spotkania na Stadionie Wrocław o godzinie 21:00.