Trener zadowolony tylko z 5 zawodników!

Trenerzy i piłkarze Śląska w rozmowach wracają jeszcze do ostatnich meczów z ŁKS-em Łomża i Stalą Stalowa Wola i trudno im się dziwić. – Powinniśmy je wygrać, bo byliśmy lepsi, wtedy bylibyśmy liderem. Szczególnie ten mecz w Łomży, gdzie rywale aż prosili się o egzekucję. Nie wiem jakim cudem oni zdołali teraz wygrać z Motorem – zastanawiał się trener Tarasiewicz. – W meczu ze Stalą postawiłem na Ostrowskiego na skrzydle, który wcześniej nie grał i miał więcej świeżości. Imeh usiadł na ławce, bo dla niego trzy mecze co trzy dni to za dużo. Wiadomo było, że rywale będą się bronić i zagęszczą środek. Trzeba było prowokować, wygrywać pojedynki jeden na jednego, robić przewagę. To jest sól piłki. To przerwy wszystko układało się dobrze, a w końcówce bezsensownie próbowaliśmy grać długimi piłkami. Co nam z tego przyjedzie, gdy nawet ktoś zdoła ją stracić głową? Trzeba w takiej sytuacji grać skrzydłami, szukać miejsca w tych strefach – analizował szkoleniowiec. – Choć mieliśmy przewagę i powinniśmy wygrać, to jestem zadowolony z postawy 5 zawodników, w tym z 3 obrońców. Może niektórzy piłkarze nie potrafią wytrzymać presji? Może się boją, że jak coś nie wyjdzie, to kibice zaczął gwizdać, buczeć – głośno myślał trener, który dodał, że w środowym pojedynku pucharowym da szansę gry piłkarzom z szerokiej kadry, którzy dotychczas mieli mniej okazji do pokazania się na boisku.

- Mamy sytuacje, brakuje nam tylko skuteczności – trenerowi wtóruje Janusz Gancarczyk. – Wierzę jednak, że wkrótce przyjdzie taki mecz, że każdy strzał zakończy się golem. Co do mojej gry, to ostatnio trochę dawał mi się we znaki mięsień przywodziciela, który naciągnąłem. W sobotę przed samym meczem został mi zaaplikowany zastrzyk i podczas meczu czułem się dobrze. Szkoda straconych punktów, ale teraz pojedziemy do Gdyni i nie stoimy na straconej pozycji. Kmita z nimi zremisował, teraz Znicz, także nie są zespołem nie do ogrania – analizował Gancarczyk.

- Na pewno z Arką nie będzie łatwo, oni maja duży potencjał ofensywny – zdobyli już 15 goli. Mogą sobie pozwolić na stratę bramki, bo wiedzą, że są w stanie ją odrobić
– stwierdził Tarsiewicz.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.