Trwają przygotowania młodego Śląska
Zespół Śląska Wrocław ME ostatni tydzień spędził na zgrupowaniu w Kluczborku. Młody WKS w jego trakcie rozegrał trzy mecze kontrolne, a trener Łukasz Becella szlifował z podopiecznymi formę przed startem rozgrywek Młodej Ekstraklasy. W rozmowie ze ŚLĄSKnetem szkoleniowiec opowiada o obecnej sytuacji kadrowej drużyny, mówi o przebiegu dotychczasowego okresu przygotowawczego, planach na przyszłość i celach na zbliżające się rozgrywki. Zachęcamy do lektury. Jak przebiegało zgrupowanie w Kluczborku?
Nasz dzień wyglądał dość spokojnie, były dwa treningi dziennie. Rano dzieliliśmy piłkarzy na kilkuosobowe grupy i przeprowadzaliśmy zajęcia indywidualne. Popołudniu były zaś ćwiczenia przede wszystkim taktyczne, dotyczące gry ataku i w obronie.
Podczas tego tygodnia obozu mieliśmy zaplanowane trzy sparingi i ustalaliśmy tak składy na te mecze, by wszyscy zawodnicy spędzili podobną liczbę minut na boisku. Naszym celem było bowiem, żeby dać równe szanse wszystkim i by zobaczyć wszystkich graczy w akcji. Każdy z futbolistów rozegrał jeden cały mecz, wchodził także z ławki i w sumie spędził ponad 130 minut na boisku w czasie tego okresu obozowego.
Naszym celem jest cały czas praca jest nad indywidualnościami, chodzi o to, by kolejni gracze znaleźli się w szerokiej kadrze pierwszego zespołu.
Latem w kadrze Śląska ME nastąpiło dużo zmian…
Na tym polega Młoda Ekstraklasa, że cały czas następuje rotacja. Trzeba znów cierpliwie wykonywać pracę, analizować poczynania poszczególnych zawodników, jakie są ich silne i słabe strony, nad czym trzeba pracować.
Odeszli Miazgowski, Straszewski, Żarski, Jamrozowicz i Wac, z którymi nie przedłużono umów. Natomiast Więzik razem z Perońskim są na testach w Górniku Polkowice, Patryk Jędrzejowski próbuje swoich sił w Sandecji, a Szuszkiewicz z Alexandre zostali włączeni do kadry pierwszego zespołu.
Dołączyło do nas natomiast czterech juniorów Śląska: Chmura, Fedyna, Kubiak i Salamaga. Do tego nowym zawodnikiem jest Tetłak z Chrobrego Głogów i ma do nas także dołączyć bardzo młody, 16-letni Paweł Kohut z Oławy. Razem z pozostałymi piłkarzami, którzy byli w kadrze wiosną tworzy to grupę, która na pewno będzie grała jesienią ME. Dodatkowo trzech zawodników jest testowanych i teraz w gronie skautów i dyrektora sportowego będziemy analizować nagrania z ich gry w meczach sparingowych, tak żeby dokonać trafnej decyzji.
Czy wszyscy piłkarze są zdrowi?
Nie przywieźliśmy z Kluczborka żadnej kontuzji, to cieszy. Natomiast Robert Menzel urazu jeszcze przed wyjazdem na zgrupowanie, ale on był traktowany już jako gracz pierwszej drużyny. Natomiast Fedyna skręcił staw skokowy dwa tygodnie przed obozem i teraz jest w trakcie rehabilitacji, trenuje indywidualnie z trenerem Januszem Sybisem, a od środy powinien już być do naszej dyspozycji.
Jak piłkarze zaprezentowali się w czasie gier kontrolnych? Młodzi gracze ani razu nie zwyciężyli. Czy to nie wpływa deprymująco na zawodników?
Graliśmy ze zdecydowanie silniejszymi rywalami niż wcześniej i byliśmy dla nich równorzędnymi przeciwnikami. Nie graliśmy w tych spotkaniach jednak pod kątem wyniku. Było duża zmian w składzie, a wiadomo, że przy rotacjach następuje rozprężenie i brak koncentracji. Sparingi są po to, żeby trener mógł zobaczyć, jak gracze realizują założenia, czy potrafią sobie poradzić z bardziej ogranymi rywalami i żeby nabrali ogrania. Poza tym każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, nie zawsze myśląc o kolektywie. Przed startem ligi rozegramy jeszcze jeden sparing i to będzie taki mecz, który mam nadzieję, że wygramy i psychicznie się podbudujemy przed startem rozgrywek.
Uważam, że takie sparingi z bardzo dobrymi rywalami dają wiele doświadczeń, bo niektórzy po raz pierwszy zderzyli się z taką piłką seniorską i widzą teraz nad czym muszą pracować – przykładowo nad elementami siły, taktyki, czy cierpliwości w rozgrywaniu piłki. Te mecze były owocne i przyniosą efekt w najbliższym czasie.
Ostatni mecz z TOR-em był jak najbardziej do wygrania, zabrakło chyba skuteczności?
Pozostał niedosyt, ponieważ mieliśmy cztery dogodne sytuacje do zdobycia bramki, a nie wykorzystaliśmy żadnej, za to rywale mieli jedną i od razu padł gol. Trzeba pamiętać, że z TOR-em zagrali najmłodsi zawodnicy – z rocznika 1993 i dwóch z 1994.
Co piłkarze będą robić przez ostatnie dwa tygodnie przed startem ligi?
Teraz zawodnicy dostaną trochę wolnego, żeby odpoczęli i spotkali się z rodzinami, a następnie wracamy do treningów. W weekend rozegramy ostatni sparing z drużyną polonii kanadyjskiej w Polanicy Zdroju, a za dwa tygodnie mamy już mecz z Górnikiem.
