Trzecie miejsce w III lidze

Rezerwy Ślaska przegrały u siebie 0:1 w ostatnim meczu sezonu z Zagłębiem II Lubin. Na finiszu rozgrywek III ligowych zajęły trzecie miejsce. Wicemistrzem zostali właśnie lubinianie. Przypomnijmy, że I miejsce w grupie dolnośląsko-lubuskiej III ligi zajęła Formacja Port 2000 Mostki, która zrezygnowała z udziału w barażach o II ligę. Niestety II miejsce nie uprawnia do startu w barażach. Gdyby było inaczej, dzisiejszy mecz, decydujący o wicemistrzostwie miałby całkowicie inne znaczenie.


 

W tej sytuacji spotkanie o przysłowiową pietruszkę, toczone w dużym upale było przeciętnym widowiskiem. W I połowie obie drużyny walczyły, jednak nie stworzyły dogodnych sytuacji bramkowych. Po przerwie lekką przewagę uzyskało Zagłębie, które dobrze grało z kontry. W 61 minucie po jednej z nich gola strzelił Karmelita. Ten sam zawodnik w 83 minucie ujrzał drugą żółtą kartkę i Zagłębie grało w osłabieniu. W samej końcówce dwa groźne strzały oddał Matusik.

Śląsk II Wrocław - Zagłębie II Lubin 0:1
Bramka: Karmelita 61

Składy:
Śląsk II: Abramowicz - Miś, Wdowiak, Wiech, Repski, Uliczny, Cieśla (65 Łuczkiewicz), Pałaszewski, Idzik (60 Miazgowski), B. Machaj (46 Matusik), Ciolacu (76 Wargin)
Zagłębie II: M. Nowak - J. Nowak, Jończy, Jaroszek, Dziedzina, Galas (46 Szymankiewicz), Karmelita, Morys, Kozak (58 Gołębiowski), Maliszewski (46 Nowacki), Siemaszko (87 Oko)

Żółte kartki: Uliczny, Repski - Galas, Jaroszek, Karmelita, M. Nowak
Czerwona kartka: Karmelita (83. za dwie żółte)

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.