Turniej młodzików w Głuchołazach

W dniach 17-20 grudnia drużyna młodzików prowadzana przez trenera Grzegorza Maligrandę przebywała w Głuchołazach na III Mikołajkowym Turnieju o Puchar Prezesa Parasola Wrocław. W zawodach wzięło udział 10 ekip i rozgrywano je systemem „każdy z każdym” plus play off i finał.

Nasi piłkarze zostali podzieleni na dwa zespoły: Śląsk I i Śląsk II. Pierwszy zespół stanął na wysokości zadania i pewnie zwyciężył całą rywalizację wygrywając 1:0 (Mariusz Idzik) w decydującym meczu z Parasolem Wrocław. Piłkarze zanotowali w całym turnieju 11 zwycięstw, 1 remis i 1 porażkę. Druga drużyna natomiast może mówić o sporym pechu, gdyż półfinał wymknął się dosłownie w ostatnim spotkaniu eliminacyjnym.


 

Turniej stał na niezłym poziomie i był dobrze zorganizowany. Zawodnicy w większości zaprezentowali się poprawnie. Nie ciążyła na nich wielka presja, gdyż najważniejszy był sam występ, integracja zawodników oraz przegląd formy wszystkich piłkarzy. W szeregach pierwszej drużyny mieliśmy dwóch kandydatów na króla strzelców. Po 18 trafień zanotowali: Mariusz Idzik i Mateusz Garłowski. Dopiero seria rzutów karnych wyłoniła samodzielnego laureata, a został nim Mateusz Garłowski. Był to już ostatni występ młodych zawodników w tym roku, niezwykle udany dla piłkarzy Śląska.

Najlepsze drużyny turnieju:
Śląsk I Wrocław
Parasol Wrocław
MOS Tychy

Zawodnicy biorący udział w turnieju:
Śląsk I: Mateusz Zygmunt, Miłosz Kubacki, Tomasz Brodko, Adrian Sobczak, Maciej Idzik, Mariusz Idzik, Mateusz Garłowski, Artur Łuczkiewicz, Grzegorz Borecki, Michał Guźniczak.

Śląsk II Wrocław: Mateusz Sobczak, Rafał Potocki, Szymon Pochwałowski, Mateusz Matuszak, Witold Rudziniński, Jakub Gruszka, Michał Ciesielski, Konrad Olszewski, Dominik Ogłoza, Michał Babiec, Adrian Warchoł.

Trener Grzegorz Maligranda

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.