Twierdza po raz kolejny nie zdobyta: Śląsk - Polonia Bytom 2:0 (1:0)

30 lat temu piłkarze Śląska po zdobyciu mistrzostwa Polski pokonali na Stadionie Olimpijskim Ruch Chorzów 2:0. W sobotę na obiekcie przy ul. Oporowskiej takim samym rezultatem pokonali Polonię Bytom.
Choć bytomianie to czwarty zespół drugoligowej tabeli, gospodarze od początku meczu narzucili im swój styl gry. Śląsk rozegrał przy tym jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy mecz w tym sezonie. Wreszcie więcej zawodników można pochwalić niż zganić, chociaż wiele jeszcze brakuje temu zespołowi, by mógł liczyć się w walce o awans.
Klasą dla siebie jest Radosław Janukiewicz, który znów nie wpuścił gola. W ostatnich 7 meczach tylko Paweł Żmudziński z Górnika Polkowice potrafił pokonać pierwszego bramkarza WKS-u. Gra na zero to też zasługa coraz lepiej spisującej się obrony, chociaż naszym defensorom można wciąż zarzucić bierną postawę przy atakach Śląska.
Pomoc grała w kratkę. Sebastian Dudek świetne zagrania przeplata irytującymi stratami. Adrian Pajączkowski niewiele pokazał w spotkaniu przeciw swoim byłym kolegą, ale i tak został jedyną osobą, która dwukrotnie w tym sezonie cieszyła się ze zwycięstwa po spotkaniach wrocławsko-bytomskich.


 

Bardzo dobry występ zanotował Dariusz Sztylka, ale zwycięstwo w największej mierze jest zasługą Tomasza Szewczuka. Wychowanek Zagłębia Lubin uświetnił jubileuszowy mecz nie tylko ładnym golem, ale też wieloma efektownymi rajdami. Benjamin Imeh zaliczył asystę przy trafieniu Szewczuka, ale mógł też sam wpisać się na listę strzelców nie wykorzystując stuprocentowej okazji.
Brawa należą się także rezerwowym. Paweł Woźniak po raz pierwszy od powrotu do Śląska zrobił coś konstruktywnego, a na dodatek nie zachował się samolubnie i mając przed sobą tylko bramkarza Polonii odegrał piłkę do znajdującego się przed pustą bramką Grzegorza Wana. Obaj zawodnicy mieli dość siły, by uciekać przez kilkadziesiąt metrów obronie Polonii, która wietrzyła okazję na wyrównanie przy rzucie rożnym.

Śląsk zmniejszył szanse bytomian na awans. W środę może też napsuć trochę krwi Jagiellonii wzmocnionej Tomaszem Wałdochem uczestnikiem mistrzostw świata w Korei. Białostoczanom bardziej przydałby się jednak napastnik, bo strzelić gola we Wrocławiu nie udało się gościom od 500 minut.



FPP



Śląsk Wrocła - Polonia Bytom 2:0 (1:0)

Bramki: Szewczuk 18', Wan 90+1'



Śląsk: Janukiewicz - Kaczorowski, Pokorny, Wójcik, Lasocki, Szewczuk, Dudek, Sztylka, Pajączkowski ( Wan 78') Ulatowski (Woźniak 86'), Imeh ( Rusinek 76')



Polonia: Suchański – Klepczyński, Dziółka, Sosna, Plewnia (65. Mężyk) - Mróz (46. Jabłoński), Trzeciak, Grzyb (86. Jurczyk), Marcinkowski – Rozmus, Podstawek.



Żółte kartki: Kaczorowski, Wójcik, Imeh – Marcinkowski, Dziółka, Podstawek.



Sędzia: Robert Kubas (Rzeszów)


Widzów: 4500

źródło: FPP

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.