Tworek: Mieliśmy wszystko w swoich nogach

Tworek: Mieliśmy wszystko w swoich nogach

fot.:

Trener Śląska Piotr Tworek na pomeczowej konferencji prasowej skomentował niedzielny mecz 33. kolejki ekstraklasy ze Stalą Mielec (1:1).



 

Jesteśmy bardzo źli po dzisiejszym spotkaniu, być może powinienem użyć nawet mocniejszych słów, ale tak w tej chwili się czujemy. Do ostatniej minuty mieliśmy w swoich nogach i głowach wszystko, co pozwoliłoby wywalczyć upragnione trzy punkty. W ostatniej straciliśmy dwa punkty, żałujemy też sytuacji, w której można było zakończyć to spotkanie wcześniej. Najważniejsze, żebyśmy po tych dzisiejszych emocjach przygotowali się do ostatniego meczu z Górnikiem Zabrze.

Jakie zadania miał wchodzący na ostatni kwadrans Victor Garcia? W tym czasie zobaczył dwie żółte kartki.

Victor wchodził jako piłkarz drugiej linii, więc miał zadanie zamykać środek i dać wsparcie zespołowi. Popełnialiśmy dużo nieprzemyślanych fauli pod własnym polem karnym, a uczulaliśmy się, że Stal potrafi wykonywać stałe fragmenty. To kosztowało nas punkty.

Czy nie ma pan pretensji do Matusa Putnockiego, który w końcówce w kilku sytuacjach zamiast spokojnie wybijać piłkę zagrywał bardzo niedokładnie? To była woda na młyn dla Stali.

Tak było w końcówce, kiedy z tym doświadczeniem, które ma Matus Putnocky, można było inaczej zareagować, ale ten mecz już się zamknął. Teraz robimy wszystko, by jak najlepiej przygotować się do następnego spotkania.

Jaki jest stan zdrowia Krzysztofa Mączyńskiego, który opuścił plac gry z kontuzją w pierwszej połowie?

Nie odpowiem na to pytanie, bo na razie możemy porozmawiać tylko o tym, jak się czuje. Zobaczymy jak będzie po powrocie do Wrocławia.

Czy zmiana Fabiana Piaseckiego w miejsce Erika Exposito po godzinie gry miała na celu już przygotowania do następnego meczu, w którym Hiszpan nie zagra za nadmiar żółtych kartek?

Niekoniecznie, mieliśmy po prostu problemy z Mateuszem Matrasem, który nie był pressowany i zbyt łatwo wyprowadzał piłkę z linii obrony Stali Mielec. Chcieliśmy zmienić go taktycznie, aby pod naciskiem naszego napastnika było mniej dobrych dograń.

Na pana nos - Wisła Kraków straci w tej kolejce punkty w Radomiu i Śląsk będzie mógł cieszyć się z utrzymania?

Teraz wszyscy będą zwracać uwagę na mecz Wisły, my wracając do Wrocławia również będziemy się tym interesować. Najważniejsze jednak, żebyśmy patrzyli na siebie. Mamy wszystko w swoich rękach, a zbyt łatwo wypuszczamy to, co było bardzo blisko.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.