Tworek: Presja mnie kręci

Tworek: Presja mnie kręci

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

Trener Piotr Tworek odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas pierwszej konferencji prasowej, która w czwartek odbyła się na stadionie we Wrocławiu. Debiut następcy Jacka Magiery w niedzielnym spotkaniu z Radomiakiem Radom (początek o godzinie 15:00).



 

Jest mi niezmiernie miło, że mogę pojawić się na dzisiejszej konferencji. Na początek kilka słów o sobie, 47 lat, żonaty, dwójka dzieci, z Bydgoszczy, będę miał olbrzymią przyjemność współpracować z państwem, jestem do dyspozycji, liczę na owocną współpracę. Traktuję swoją pracę jako pewną misję, zdaję sobie sprawę, że jestem dla was, niezależnie od tego czy będziemy mieli trudne chwile, czy daj Boże, jak najfajniejsze. Jestem do waszej dyspozycji, oby nasza współpraca była owocna i mogliśmy pisać o sukcesach Śląska.

Propozycja pracy w Śląsku po ostatnim meczu nabrała tempa, oglądałem ostatnie spotkania, mam swój pomysł odnośnie ustawienia, odnośnie personaliów, pozycji. Na pewno ten okres jest dość krótki, by być w stu procentach pewnym, ale mamy jeszcze dwa treningi, dziś odbył się już pierwszy, liczę, że będą to dobre wybory, a zawodnicy odpłacą się najlepsza grą, jaką mogą zaprezentować.

Czy możemy spodziewać się również zmiany ustawienia?

Możemy się wszystkiego spodziewać, natomiast trener Radomiaka Dariusz Banasik na pewno będzie chciał coś wyciągnąć z tej konferencji, więc nie chciałbym się zagłębiać. Plan i pomysł na pewno jest.

Mieliśmy trenera, który stawiał na defensywę i trenera, który preferował ofensywny styl gry. Jaka jest pana filozofia?

Ten zespół będzie funkcjonował wg mojego pomysłu jeśli chodzi o pressing. Jestem przekonany, że w niedzielę będziemy widzieć, w jaki sposób będziemy chcieli prowadzić strategię gry. Zawodnicy będą musieli podwajać i potrajać w strefach. Jesteśmy jednym zespołem i wszyscy będą musieli pracować. Gdy przychodziłem do zespołu, słyszałem, że ma on jakość. Tę jakość widziałem dziś na treningu.

Kto będzie kapitanem?

Nie ma żadnych zmian do tej chwili, to krótki okres czasu, mamy inne perspektywy pracy, moich celów przed najbliższym meczem, skupiamy się wyłącznie na tym, na punktowaniu na zbliżaniu się do zespołów z wyższych miejsc. Na tym chcemy się skupić. Rada drużyny i funkcja kapitana na tę chwilę pozostają bez zmian.

Wspomniał pan, że po meczu z Legią nabrały tempa, a kiedy był w ogóle pierwszy kontakt?

To są kwestie, o których nie mówimy. Przykro mi, nie. Natomiast tak, jak wspomniałem, po meczu z Legią zostały one zdynamizowane.

Co pan czuł, gdy zgłosił się do pana Śląsk Wrocław? To było zaskoczenie?

Byłem zaszczycony, że klub chce, żebym był jednym z członków tej organizacji. Wiem dużo o Śląsku, wielokrotnie miałem okazję grać przeciwko i w meczach sparingowych, gdy pracowałem w Miedzi Legnica. Krzysztof Wołczek był moim prawym obrońcą, teraz jest trenerem. Ten klub jest dla mnie ważny. Wszystko, co umiem, wszystko, co potrafię, chcę poświęcić Śląskowi.

Chciałem zapytać o sztab, niektóre kandydatury zostały zgłoszone pana, niektóre wyszły ze strony Śląska?

Dla mnie to nie ma znaczenia, wszystkie osoby pracują na rzecz klubu i rzecz drużyny, by podnosiła swoje umiejętności i cieszyła, radowała grą wszystkich, nie tylko was dziennikarzy, nas trenerów, ale tez kibiców, to jest najważniejsze dla nas. Musimy dostarczać emocji pozytywnych, grupa trenerów będzie pracować, by zespół podnosił swoje umiejętności w każdym aspekcie. Jest Krzysztof Wołczek, nie muszę go chyba przedstawiać. Jego rola będzie tym bardziej pomocna, że może okazać się łącznikiem miedzy rezerwami, które mają być tą wylęgarnią talentów, które mogą zasilać pierwszy zespół. Janusz Góra, osoba znana w Wrocławiu, ogromne doświadczenie wynikające z wykonywanego zawodu, był piłkarzem, reprezentantem Polski, będziemy korzystać z jego doświadczenia. Adam Szała, mimo młodego wieku zrobiliśmy już trzy awanse, miał na to ogromny wpływ, ponad 6 lat na poziomie seniorskim. Prócz tych nowych osób ci, którzy byli do tej pory, zostają i pracujemy.

Mówił pan, że oglądał mecze ekstraklasy. Gdzie trener dostrzega problem Śląska? Jaka była myśl trenera zanim padła propozycja pracy we Wrocławiu?

Jest to pytanie złożone, które wymaga dłuższego pochylenia się nad odpowiedzią. To, co wszyscy widzą, to jest to, że zespół zatracił radość z grania i trenowania. Zespół jest cichy i wycofany. Chcemy to odwrócić. Chcemy, aby piłkarze mówili jednym głosem, aby grali i umierali za siebie na boisku. A także to, aby ci, i to jest nasze zadanie, którzy będą wchodzić z ławki rezerwowych, ale też ci 21, 22, żeby czuli się ważni.

Ilu piłkarzy było do pańskiej dyspozycji podczas dzisiejszego treningu, ktoś dołączył z rezerw?

Dzisiaj w zajęciach uczestniczyło 26 zawodników plus kilku dochodzących po kontuzjach, z trenerem przygotowania motorycznego. W przerwie na kadrę będzie można korzystać z tych umiejętności.

Jaki będzie pański wpływ na transfery, na jaką współpracę się umówiliście?

To pytanie wybiegające w przyszłość, ale są odpowiednie osoby ku temu w klubie, jak dyrektor sportowy Dariusz Sztylka plus sieć skautingu. Tak naprawdę profilowanie zawodników których będziemy chcieli stworzyć dla zespołu, będziemy rozmawiać, ale na tę chwilę są dla mnie drugoplanowe, skupiamy się na najbliższym meczu.

Ma pan w zespole kilku doświadczonych zawodników. Jak chce pan ich sobie zjednać?

2005 rok zacząłem pracę w piłce seniorskiej, więc łatwo policzyć, ile pracuję już w seniorach. Znam kilku piłkarzy, np. Waldka Sobotę pamiętam z Kluczborka, gdy prowadziłem Zawiszę. Waldek mnie wtedy skrzywdził na 2:1 i przegraliśmy wtedy spotkanie. Waldka pamiętam, jest Krzysztof Mączyński z ogromnym doświadczeniem boiskowym, jest dużo piłkarzy zagranicznych, dużo młodzieży pukającej do pierwszego zespołu, fajna grupa bramkarzy. Czy ja będę chciał przymilać się do zespołu, żeby zdobyć autorytet? Nie, nie tędy droga! Będę chciał zdobyć z zespołem wszystko, co jest jeszcze do osiągnięcia. Tak ich bodźcować, żebyśmy wszyscy byli szczęśliwi po ostatnim gwizdku, na koniec sezonu.

Czy czuje pan większą presję niż w Warcie Poznań? Śląsk to klub numer jeden w mieście.

Jadąc tutaj z Oporowskiej po treningu, podobne zdanie zamieniliśmy z rzecznikiem. Co to jest dla mnie presja? Czuję się jak w żywiole, nakręca mnie, działa tylko pozytywnie. Wielokrotnie przeżywałem to w Warcie, nie zakładając po pierwszym roku, że będziemy w ekstraklasie, też było dużo sytuacji uzależnionych od tego gdzie jesteśmy, a gdzie możemy być. Finanse, splendor, prestiż, tam były rozmowy o presji. Staram się jednak o tym nie myśleć, tylko skupiać na rzeczach, na które wyłącznie ja mam wpływ. Mogę przekazać pozytywną energię do zespołu, odpowiednio pracować z tymi, którzy tego potrzebują, ustawić. To mnie kręci, to dodaje czegoś takiego, o czym trudno mówić i ja się na to cieszę.

Zapytam przewrotnie, czy cieszy się pan, że w tym sezonie nie będzie już meczu z Wartą?

Nie ma znaczenia, ja jestem trenerem Śląska, a każdy rywal jest tym, który będzie chciał nam coś zabrać. Powiem przewrotnie, to my będziemy chcieli im zabrać punkty.

Cieszy się pan, że przeciwnikiem będzie Radomiak Radom, z którym już pan kiedyś wygrał w barażach?

Niezależnie od tego, z kim będziemy grali, musimy jak najszybciej wydostać się z miejsca, w którym jesteśmy. Natomiast tak, wspomnienia są dobre.

Jaki był cel numer jeden przedstawiany przez zarząd podczas rozmów – to utrzymanie czy coś więcej?

Zdecydowanie nie ma się co czarować, mamy dwa punkty przewagi nad zespołami, które są w strefie zagrożonej, więc podstawa to wywindować się do góry, to jest oczywiste. Zostało nam 10 meczów, w tym 6 u siebie, 30 punktów do zdobycia.

Jak trener chce osiągnąć sukcesy ze Śląskiem i czy umie trener tańczyć kujawiaka?

Myślę, że pamiętam kroki. Na AWF, który kończyłem, były zajęcia z tańców. Prawdopodobnie potrafiłbym to zrobić. Zapytałem dziś zawodników, czy wy jesteście grubymi kotami? Czy można mieć przesyt osiągnięć? Mamy piłkarzy ma top poziomie. Mają splendor, mają osiągnięcia, Ronaldo, Messi, Lewandowski. Ronaldo zmieniany w wieku 37 lat, jest sfrustrowany, bo chce grać. Ja mam wrażenie, że sport wyzwala niesamowite uczucie rywalizacji. Nawet, jeśli będę miał okazję osiągnąć największe sukcesy, to nigdy nie będę najedzony. Nigdy nie będę grubym kotem. Jak chcę osiągać sukcesy? Swoją pracą.

Nawiązując do wcześniejszego pytania o transfery, będzie miało znaczenie czy to Polacy czy obcokrajowcy?

Filozofią wielu klubów ekstraklasy, również naszego, jest to, by pierwszą szansę, którą mogą otrzymać zawodnicy, to byli zawodnicy stąd , z tego regionu. Nikt tak nie popracuje i nie zostawi serca na boisku, jak wychowanek, mając cel i ścieżkę rozwoju od drużyny juniorów, CLJ. Mamy na myśli kilku zawodników, którzy dziś byli przy pierwszym zespole. Natomiast umiejętności zawodników zagranicznych też trzeba doceniać, bo Erik Exposito w bardzo dobrej formie czy Robert Pich, którego gole pamiętam, one też dają dużo pozytywów dla drużyny i szczególnie dla klubu. Jaki będzie kompletny plan na przyszłe okno transferowe, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Przed trenerem Magierą postawiono cel rozwoju młodych zawodników. Czy ten cel jest trochę odłożony na dalszy plan i zdobywanie punktów jest teraz priorytetem i z którego miejsca w tabeli trener będzie zadowolony?

Z jak najwyższego. Odnośnie młodych zawodników – pierwszym ruchem było dołączenie do składu Krzysztofa Wołczka. Ja wychodzę z założenia, że nie będę zaglądał w metrykę zawodnikom. Moim zadaniem jest to, aby rozwijać każdego. Metryka ma znaczenie drugorzędne. Jeśli dany zawodnik umiejętnościami jest odpowiedni na poziom ekstraklasy, to zrobimy wszystko, żeby zawodnicy mieli możliwość grania na tym poziomie.

Czy dobry nastrój da się wypracować tylko dobrymi wynikami, czy będzie to zakrawać o indywidualne rozmowy.

Odpowiedział pan sobie sam na to pytanie. Tak, dobrymi wynikami. Oczywiste, że przy dobrych wynikach zawodnik inaczej podchodzi do treningów. Ale też rozmowy ze względu na fakt, że kilku zawodników znam, ale wielu też nie znam na tyle, aby wyodrębnić z nich wszystko, co najlepsze?

Kliknij w poniższe zdjęcie aby zobaczyć jak trener Tworek zaprezentował się wrocławskim dziennikarzom

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.