Tylko zwycięstwo

Po niedzielnej porażce z Polonią Warszawa, w piątek piłkarze Ślaska rozegrają kolejny mecz w Ekstraklasie. Zawodnicy WKS-u będą podejmować na Oporowskiej Polonię Bytom. Spotkanie z ekipą Juriego Szatałowa jest bardzo ważne dla podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza. W przypadku porażki wrocławianie mogą na dłużej zagościć w dolnych rejonach tabeli Ekstraklasy.


 

W poprzednim sezonie Śląsk ugrał na polonistach 4 punkty, a we Wrocławiu wygrał z nimi aż 3:0. Bramki dla WKS-u w starciach z drużyną z Górnego Śląska strzelali napastnicy, którzy w piątek z różnych przyczyn nie wybiegną na boisko przy Oporowskiej. W Bytomiu gola na wagę remisu strzelił Vuk Sotirović. Aktualnie Serb dochodzi do siebie po urazie jakiego doznał w springu z Zagłębiem Lubin. Autor dwóch trafień ze spotkania rewanżowego, Przemysław Łudziński, gra obecnie w Piaście Gliwice.

We Wrocławiu katem bytomian okazał się skrzydłowy zielono-biało-czerwonych Marek Gancarczyk, który zanotował na swoim koncie 3 asysty. Ostatnio starszy z braci imponuje formą co zauważyli, także kibice Śląska wybierając go najlepszym zawodnikiem spotkania z Polonią Warszawa. - W Warszawie cała drużyna zagrała dobry mecz, a wynikiem tego była moja dobra dyspozycja. Nie wolno się sugerować tym, co się działo w poprzednim sezonie. Teraz gramy kolejny mecz z Polonią i na pewno piłkarze z Bytomia nie przyjadą się tutaj położyć - mówi Marek Gancarczyk.

Na pewno bardzo dobrą informacją jest powrót do meczowej osiemnastki Sebastiana Mili. - Cieszę się, że spotkanie z Polonią Bytom odbędzie się już w piątek. Możemy się szybciej zrewanżować, za to co spotkało nas na Konwiktorskiej - grzmi Roger. Wszystko wskazuje na to, że reżyser gry Śląska rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych, pomimo, iż był jednym z najlepszych graczy w czasie wewnętrznej gierki rozegranej w czwartek. - Z Polonią nie będzie łatwo, ale na Oporowskiej gra się nam zdecydowanie lepiej. Mamy za sobą naszych kibiców, będziemy grali swój ofensywny futbol - tłumaczy Mila.

Goście przyjadą do Wrocławia opromienieni znakomitym startem w rozgrywkach. Po dwóch kolejkach Polonia ma na swoim koncie 6 punktów. W pierwszej kolejce gracze z Górnego Śląska niespodziewanie ograli w Bytomiu GKS Bełchatów 1:0, a tydzień później w podobnych rozmiarach pokonali w spotkaniu derbowym Odrę Wodzisław. Pomimo dobrego początku sezonu Polonia to bardzo nieobliczalny zespół. Ostatnio do drużyny trenera Szatałowa dołączył doskonale znany we Wrocławiu Ireneusz Kowalski. Wychowanek Parasola Wrocław przez kilka sezonów reprezentował barwy Śląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.