Udana sobota juniorów

Juniorzy Śląska rozegrali dziś trzy mecze na stadionie na Niskich Łąkach. Wszystkie 3 zdecydowanie wygrali. Starsi pokonali Nysę Zgorzelec 2:0 (0:0) (gol Senenko z karnego i Korkosz), młodsi rozgromili Nysę 8:0 (0:0) (bramki Bartnik, Miazgowski i Bogacki po 2 oraz Zapał i Garyga po 1). Natomiast II drużyna juniorów młodszych w lidze okręgowej pokonała Widawę 5:1 (4:1) (Matłoka x2, Karasek, Żal i Maksymiuk).


 

Juniorzy starsi długo nie mogli znaleźć recepty na defensywę gości. Pozornie Śląsk miał przewagę, ale nie stwarzał okazji strzeleckich. Te natomiast miała Nysa. Sytuacja zmieniła się w ostatnich 30 minutach po udanych zmianach trenera Pietraszewskiego. Sygnał do ataku dał Pałys, ale jego strzał obronił bramkarz Nysy. Kilkakrotnie z daleka strzelał Han. W 74 po faulu na Korkoszu sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Senenko. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Korkosz finalizując akcję Majewskiego.
Skład Śląska: Płoszczyca - Skrok (34 Kaczmarek), Rożej, Milczarek, Frey – Han, Wiraszka (59 Pałys), Senenko, Szymczak (59 Majewski) - Dziekoła (79 Biernat), Korkosz.


Juniorzy młodsi zdecydowanie przeważali przez cały mecz. W I połowie jednak mimo wielu okazji nie potrafili strzelić gola. W przerwie meczu zapaliły się pomieszczenia pod stadionową trybuną. Interweniowała straż pożarna, a gra piłkarzy Śląska nabrała ognistych rumieńców. Już w 46 min Garyga po dwójkowej akcji z Mazurem uzyskał prowadzenie. Na 2:0 podwyższył 6 minut później Bartnik strzałem zza pola karnego. w 58 min po podaniu Michalskiego gola zdobył Miazgowski, a w 64 min strzał Straszewskiego z 15 m obronił bramkarz lecz był bezradny przy dobitce Zapała. Ostatnie 10 min to gra do jednej bramki i trening strzelecki Śląska. W 70 min po podaniu Bartnika celnie strzelił Miazgowski, w 77 po akcji Michalskiego i strzale Nazara celną dobitką popisał się Bartnik, a w ostatnich 2 minutach meczu 2 razy celnie strzelił Bogacki.
Skład Śląska: Płoszcyca - Petyniak (62 Bogacki), Mazur (56 Soberka), Zapał, Kostyła (49 Nazar) - Pałys (41 Bartnik), Jędrzejowski (56 Mierzwa), Straszewski, Krzysztof Michalski – Miazgowski, Garyga.

II drużyna juniorów młodszych w przeciwieństwie do kolegów szybko strzeliła pierwszego gola. Już w 8 min Karasek po szybkim rajdzie i strzale z ostrego kąta uzyskał prowadzenie. 15 min potem Żal minął bramkarza Widawy i skierował piłkę do pustej bramki. W 37 i 39 min 2 gole strzelił Matłoka, a tuż przed przerwą zabrakło koncentracji obrońcom Śląska i Widawa strzeliła bramkę. W II połowie Śląsk przeważał. 2 razy młodzi zawodnicy strzelali w słupek, ale gola zdobyli tylko raz. W 70 min. Maksymiuk celnie strzelił po rzucie rożnym. W końcówce czerwoną kartkę za faul bez piłki zobaczył Jarosz.
Skład Śląska: Wołowski (Zygmunt), Mierzwa (41Kotecki), Soberka (41 Szpiek), Jarosz, Nazar (41Kubacki) – Poważny, Grabski, Kapałczyński, Karasek – Matłoka, Żal (51 Maksymiuk).

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.