Udźwigną presję? Śląsk - Motor (zapowiedź)

Aż piętnaście lat musieli czekać kibice Śląska Wrocław i Motoru Lublin na ponowne spotkanie swych drużyn. Niedzielny mecz będzie świętem na trybunach zaprzyjaźnionych fanów, ale na murawie takich sentymentów być nie powinno. - Graliśmy z Lechią, Wisłą i na pewno na boisku nie będzie przyjaźni. Wychodzimy, żeby wygrać i podtrzymać dobrą passę. - zapowiada kapitan zielono-biało-czerwonych Dariusz Sztylka. I trudno mu się dziwić, bo trzynaście meczów z rzędu bez porażki zobowiązuje. A właśnie takim osiągnięciem legitymuje się obecnie Śląsk. Wrocławianie są na fali i nic nie wskazuje na to, żeby z niej schodzili. Wręcz przeciwnie, podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza znowu grają futbol ofensywny, atrakcyjny dla oka. Pierwszy gwizdek sędziego Jacka Zygmunta w niedzielę o godzinie 18.30.


 

Motor nie potrafi utrzymać stałej formy i udane występy przeplata słabszymi. Jednak po ostatnim meczu piłkarze trenera Ryszarda Kuźmy mogą być w dobrych nastrojach. Wygrana nad Zniczem Pruszków, liderującym w tabeli przez kilka kolejek, może napawać optymizmem przed niewątpliwie ciężkim meczem ze Śląskiem. Ciężkim, ale nie tylko dla przyzwoicie grającego beniaminka II ligi. Atutem wrocławian będzie, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić - Twierdza Wrocław. Ba, to już nie jest nawet twierdza, to jest coś czego żaden zespół nie zdobył od prawie roku! WKS ostatnio w lidze na własnym boisku przegrał dokładnie 29 październiku w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, remisując lub wygrywając przy Oporowskiej kolejnych 14 spotkań! Takie osiągnięcia dodają stadionowi już rangę miejsca magicznego, którego żaden zły czarodziej nie potrafi odczarować. Dopiero Wisław Kraków, drużyna z kompletnie innej półki, potrafiła wywieźć zwycięstwo z Wrocławia (w 1/16 Pucharu Polski).



Największe problemy Śląsk powinien mieć w defensywie. Jakby mało było kłopotów kadrowych w formacji obronnej – z względu na kontuzję nie będzie mógł wystąpić Vladimir Cap, a za kartki pauzować musi Tadeusz Socha, to do Wrocławia przyjedzie aktualny współlider klasyfikacji strzelców II ligi Daniel Koczon, zdobywca ośmiu bramek. To właśnie ten zawodnik zapewnił zwycięstwo swojej drużynie w meczu z Pruszkowem. Napastnik Motoru, rdzenny szczebrzeszynianin, jeszcze w czterech spotkaniach zdobywał gole. I tylko w jednym z nich lublinianie nie zdobyli żadnego punktu. Natomiast do składu Śląska po pauzie za nadmiar żółtych kartek powrócić powinni Benjamin Imeh oraz Przemysław Łudziński, których brak w meczu z Odrą Opole był aż nadto widoczny.



Jeśli wrocławianie poważnie myślą o awansie do ekstraklasy, muszą wypracować sobie jak najlepszą pozycję przed rundą rewanżową. W pełni zdaje sobie z tego sprawę kapitan Śląska, który nie zachłystuje się ostatnimi wygranymi. - Te pięć spotkań dało obraz możliwości naszej drużyny, pozwoliło nam jeszcze bardziej uwierzyć we własne możliwości. Pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi piłkarsko i fizycznie od przeciwników. Jest to dobry prognostyk na przyszłość. Pięć kolejnych spotkań nie będzie jednak łatwiejszych, choć rywale są teoretycznie słabsi, to na boisku z pewnością nie będzie łatwo. Musimy wybiec na murawę z taki samym zaangażowaniem i równie mocno skoncentrowani - stwierdził na niedawnej konferencji prasowej. W dotychczasowych 25. pojedynkach Motoru ze Śląskiem tylko sześciokrotnie padał remis. To lublinianie mogą pochwalić się lepszym bilansem – wygrali 10 razy, a Śląsk 9. W takim razie niedzielne spotkanie będzie znakomitą okazją do umocnienia się w czołówce ligi, kontynuowania dwóch znakomitych pass oraz poprawienia bilansu meczów z Motorem. Miejmy nadzieję, że piłkarze trenera Tarasiewicz udźwigną ogromną presję, jaka na nich ciąży.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.