Uraz Kelemena
Według wielu obserwatorów w czasie piątkowego meczu Śląska w Zabrzu przy drugim golu dla gospodarzy błąd popełnił Marian Kelemen. Tymczasem w czasie interwencji bramkarz WKS-u doznał kontuzji. Słowak źle stanął na murawie, a jego prawa stopa poważnie wykręciła się w stawie skokowym. – W przerwie meczu noga była tak spuchnięta, że Marian nie mógł włożyć nogi do buta – opowiada fizjoterapeuta Jarosław Szandrocho, który udzielał pomocy medycznej zawodnikowi. Mimo bólu Kelemen zdecydował się wyjść na drugą połowę i do jego postawy nie można mieć większych zastrzeżeń. - Zrobimy wszystko, aby mógł zagrać w środowym spotkaniu z Ruchem – zapewnia „maser”, który w niedzielę rozpoczął swoją słynna kurację za pomocą pijawek. Na razie zawodnik zmuszony jest jednak do poruszania się o kulach.