Urazy dokuczają piłkarzom
W czwartek zawodnicy Śląska spotkali się na kolejnym treningu na boisku przy ul. Sztabowej. Trener Ryszard Tarasiewicz zdecydował, że tylko lekko mają ćwiczyć narzekający na uraz kostki Petr Pokorny i skarżący się od dłuższego czasu na uraz mięśniowy Dariusz Sztylka. – Nie są to poważne dolegliwości, po prostu nie ma sensu ich przeciążać. Petr został uderzony w kostkę podczas meczu z Podbeskidziem. Treningi na sztucznej murawie są bardziej odczuwalne dla zawodników, powodują większe obciążenia szczególnie stawów skokowych i dlatego ćwiczył lżej. Natomiast Darek od dawna ma niezaleczony uraz, stawiamy go na nogi przed każdym meczem. Ostatnio przeszedł specjalistyczne badania i prawdopodobnie gdy drużyna będzie w Stanach Zjednoczonych, on będzie przechodził zabieg – wyjaśnia Jarosław Szandrocho, masażysta Śląska. Normalnie ćwiczyło w czwartek tylko 17 zawodników, bowiem na uraz narzeka także Andrzej Ignasiak. – W meczu drugiej drużyny został niefortunnie trafiony przez Marka Kowalczyka i na razie trenuje indywidualnie – informuje „maser”. Jeśli dodamy do tego wcześniej kontuzjowanych Vladimira Czapa, Roberta Rosińskiego i Janusza Gancarczyka, to widać że zawodnicy odczuwają trudy sezonu i jak najbardziej należy im się zasłużona przerwa.
