Vademecum Kibica: Górnik Łęczna
fot.: Joanna Wietrzyńska
Przed rozpoczęciem nowego sezonu przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Tym razem nie w Lublinie i bez mocarstwowych planów. Niespodziewany awans Górnika Łęczna ma się okazać idealnym impulsem do rozwoju klubu.
SENSACYJNY POWRÓT
Choć rok temu dokładnie o tej porze Górnik Łęczna uczestniczył jeszcze w rozgrywkach II ligi, tempo w jakim wrócił na salony może robić wrażenie. O tym, że beniaminek z Lubelszczyzny nie przestraszy się nowego wyzwania na zapleczu ekstraklasy przekonywały już pierwsze tygodnie minionego sezonu. Drużyna prowadzona przez Kamila Kieresia po czterech kolejkach miała na koncie komplet 12 punktów, a pierwszego pogromcę znalazła dopiero w dziewiątym występie (1:2 w meczu na szczycie w Niecieczy).
Nie bez wpadek
Górnik nie grał może najbardziej efektownej piłki w I lidze, jego siłą była jednak solidna, bo tworzona przez bardzo doświadczonych piłkarzy defensywa – między słupkami stał mistrz Polski z 2015 roku w barwach Lecha Maciej Gostomski, a przed nim grali dobrze znani z ekstraklasowych boisk Paweł Sasin, Leandro i Paweł Baranowski. Łęczna jesienią nie unikała wpadek, jak w Niepołomicach (0:1) czy Olsztynie (1:2), nawet po takich przykrościach potrafiła jednak szybko wracać do równowagi. Zespół Kieresia pierwszą część sezonu zakończył na 3. miejscu z takim samym dorobkiem punktowym, jak plasujący się oczko wyżej ŁKS i stało się jasne, że po zimowej przerwie będzie zaangażowany w walkę o kolejny awans.
Dziewięć punktów w pierwszych trzech meczach po powrocie do rywalizacji zdawał się sygnalizować, że o elicie w Łęcznej myślą na poważnie, sytuacja bardzo szybko się jednak skomplikowała. Po wielkoczwartkowej wygranej z Chrobrym (3:0) ekipa z Lubelszczyzny niespodziewanie zablokowała się na ponad dwa miesiące i była blisko wypadnięcia nawet poza strefę barażową. Serię dziewięciu meczów z rzędu bez ligowego zwycięstwa udało się przerwać dopiero w przedostatniej kolejce na stadionie Zagłębia Sosnowiec (1:0), a później była pewna wygrana z Sandecją (3:0) i baraże, którymi Łęczna zaszokowała piłkarską Polskę.
Miasto czekało dłużej
Piłkarze Kamila Kieresia z racji uplasowania się dopiero na 6. miejscu po sezonie zasadniczym, oba najważniejsze mecze musieli rozegrać na wyjeździe, pokonali jednak faworyzowanych GKS Tychy (w rzutach karnych, po 120 minutach było 1:1) oraz ŁKS (1:0) i po czteroletniej przerwie znowu są w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dwudziestotysięczna Łęczna na elitę czekała jednak jeszcze dłużej, bo poprzedni ekstraklasowy sezon w roli gospodarza z przyczyn ekonomicznych rozgrywała na Arenie Lublin.
TRENER: KAMIL KIEREŚ
Pojawił się w Łęcznej przed rozpoczęciem sezonu 2019/2020 i w dwa lata zanotował dwa awanse, choć ten ubiegłoroczny również był zaskakujący, bo Górnik poza strefę bezpośredniego awansu wypchnął między innymi GKS Katowice. Kiereś wyrasta na specjalistę od awansów na szczeblu centralnym, bo w 2014 roku do elity przywrócił już GKS Bełchatów, to również on siedział na ławce Brunatnych w czterech ostatnich meczach edycji 2014/2015, gdy szanse na utrzymanie były już minimalne. Po rozstaniu ze Sportową pracował na zapleczu ekstraklasy w GKS Tychy oraz Stomilu Olsztyn.
Boss ma dzisiaj urodziny! Niech żyje! Sto lat‼
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) July 16, 2021
Wszystkiego najlepszego Trenerze, dużo zdrowia, pomyślności, znakomitych wyników i powodów do radości z gry Górników! pic.twitter.com/xxXLfGW7g4
NAJCIEKAWSZY TRANSFER: JANUSZ GOL
Kiedy w połowie czerwca z winy klubu rozwiązał kontrakt z Dinamem Bukareszt nie ukrywał, że jest zainteresowany powrotem do ekstraklasy. 35-letni Gol rok temu w równie nieciekawych okolicznościach rozstawał się z Cracovią, gdzie przed pandemią był kapitanem i jednym z najważniejszych zawodników, zamieszanie wokół obniżenia pensji zawodników po lockdownie zrujnowało jednak jego relacje z Michałem Probierzem. Piłkarski los pisze najlepsze scenariusze - w 1. kolejce nowego sezonu do Łęcznej przyjadą... Pasy.
zawodnikiem Górnika Łęczna!
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) July 9, 2021
Więcej https://t.co/CIfHKJ2BVq pic.twitter.com/SQwIQ6PXkh
PRZYBYLI RÓWNIEŻ:
Daniel Dziwniel (O - Sandecja Nowy Sącz)
Michał Król (O - Motor Lublin) Wypożyczenie
Bartosz Rymaniak (O - Piast Gliwice)
Kryspin Szcześniak (O - Pogoń Szczecin) Wypożyczenie
NAJWIĘKSZE OSŁABIENIE: MARCIN STROMECKI
Z jednej strony, mowa o piłkarzu, który w poprzednim sezonie 21 meczów rozpoczął w podstawowym składzie, więc był dla Kamila Kieresia ważny, z drugiej Górnik po awansie zwyczajnie nie zaproponował mu nowego kontraktu. 27-letni Stromecki odegrał jednak ważną rolę w niespodziewanej promocji zespołu z Lubelszczyzny i to nie tylko w sezonie 2020/2021, ale również rok wcześniej z II do I ligi. Pomocnik trafił do Łęcznej dwa lata temu - przed transferem występował między innymi w Stomilu Olsztyn, Zniczu Pruszków oraz drużynach Młodej Ekstraklasy Legii Warszawa oraz Korony Kielce.
ODESZLI RÓWNIEŻ:
Bartłomiej Kukułowicz (O - Bruk-Bet Termalica Nieciecza)
Kamil Rozmus (O - Motor Lublin)
Igor Korczakowski (P - bez klubu)
Karol Struski (P - Jagiellonia Białystok) Powrót z wypożyczenia
Aron Stasiak (N - bez klubu)
TOP 5 MECZÓW SEZON 2020/2021:
1. ŁKS - Górnik 0:1, 20.06.2021, 20:40
2. Górnik - Chrobry 3:0, 01.04.2021, 17:00
3. Arka - Górnik 0:2, 13.03.2021, 12:40
4. Górnik - Zagłębie Sosnowiec 4:1, 06.12.2020, 16:00
5. Korona - Górnik 0:2, 20.09.2020, 12:40
LETNIE SPARINGI:
Jagiellonia Białystok 0:4
BILANS: 0-0-1, 0:4
POCZĄTEK SEZONU:
1. kolejka: Górnik Łęczna - Cracovia 24.07, 15:00
2. kolejka: Zagłębie - Górnik Łęczna 30.07, 18:00
3. kolejka: Górnik Łęczna - Warta 06.08, 18:00