Vademecum Kibica: Górnik Łęczna

Vademecum Kibica: Górnik Łęczna

fot.:

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Górnik Łęczna długo wyglądał jak zespół, który nie dopasuje się do ekstraklasy, ale końcówką roku udowodnił, że utrzymanie jest realne.



 

W pierwszych tygodniach sezonu wrażenie najbardziej zaskoczonego awansem Górnika Łęczna do ekstraklasy… sprawiał sam zespół Kamila Kieresia. Ekipa, która miniony sezon w I lidze zakończyła na 6. miejscu, a do elity dostała się przez baraże, w wakacje ani sportowo ani kadrowo nie zgłaszała gotowości do walki z najlepszymi w kraju, a porażki 1:3 z Zagłębiem czy 0:4 z Wartą w pełni oddawały jej słabość. Górnik potrzebował czasu, a pierwszy przebłysk nadziei pojawił się już po wrześniowej przerwie na kadrę, gdy w niewytłumaczalny sposób odwrócił losy domowego spotkania z Wisłą Płock (3:2).

BEZ RADYKALNYCH RUCHÓW

Zmiana co prawda nie okazała się trwała, bo Łęczna ciągle przegrywała tak często, jak nikt inny w lidze, na potęgę traciła też gole, ale na Lubelszczyźnie nikomu nawet nie przyszło do głowy, by zwalniać Kamila Kieresia. Podobna cierpliwość w ekstraklasie jest niespotykana, w Górniku nikt jednak nie oczekiwał w tym sezonie cudów, a z biegiem czasu okazało się, że rezygnacja z radykalnych ruchów przyniosła znakomite rezultaty. Łęczna pięła się w Pucharze Polski (wiosną przy Łazienkowskiej zawalczy o półfinał) i stabilizowała sytuację w lidze, do czego kluczem była gra w defensywie. Trener Kiereś skończył z eksperymentami, postawił na pragmatyzm, a w efekcie na przełomie października oraz listopada sensacyjnie urywał punkty Rakowowi (0:0) czy Lechowi (1:1).

ATUTY NIE TYLKO U SIEBIE

Wszystko, co najlepsze Górnika miało czekać jednak dopiero na ostatniej prostej ligowego roku i trudno oprzeć się wrażeniu, że moment zimowej przerwy nikogo w lidze nie rozczarował tak bardzo, jak łęcznian. Podopieczni trenera Kieresia rozjechali się na urlopy po trzech kolejnych wygranych, co stanowi wyrównanie klubowego rekordu w ekstraklasie, jednak przede wszystkim pozwoliło rzutem na taśmę wyskoczyć ze strefy spadkowej. Łęczna jeszcze w 2021 roku zdążyła pokazać, że może być bardzo poważnie zainteresowana utrzymaniem w ekstraklasie, a jej atuty nie ograniczały się tylko do występów przed własną publicznością. Ci, którzy przed sezonem do Górnika Łęczna dopasowywali duet pozostałych spadkowiczów, wiosną mogą się mocno zdziwić.

TRENER: KAMIL KIEREŚ

W rundzie jesiennej tylko potwierdził, że jak na ekstraklasowe warunki jest znakomitym, ale bardzo niedocenianym fachowcem. Kiereś od początku sezonu podkreślał, że kłopoty jego zespołu mogą być spowodowane ekstremalnie krótką letnią przerwą, a gdy wreszcie udało złapać się rytm trenowania i grania jego Łęczna pokazała zupełnie nową twarz. Sam szkoleniowiec zachowywał spokój jakby doskonale zdawał się wiedzieć, jak może zakończyć się wyjątkowo burzliwa runda jesienna. Biorąc pod uwagę początkowe kłopoty, zakończyła się spektakularnie, bo ponad strefą spadkową.

NAJCIEKAWSZY TRANSFER: BRAK

Górnik Łęczna w trakcie zimowego okienka nie zakontraktował żadnego nowego zawodnika, co z jednej strony można traktować jako kredyt zaufania wobec piłkarzy, którzy ostatecznie jesienią sobie poradzili, z drugiej stanowi ryzyko, bo kilka pozycji wydaje się niewystarczająco obsadzonych. W pierwszej kolejności nasuwa się defensywa, w tym kontekście w ostatnich tygodniach spekulowano między innymi o Jonathanie de Amo, którego już nie chce Stal Mielec czy Gersonie, który kiedyś w ekstraklasie występował już dla Łęcznej i Lechii. Ostatecznie przed startem ligi na Lubelszczyźnie nie podpisano umowy z nikim.

NAJWIĘKSZE OSŁABIENIE: BRAK

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej beniaminek rozstał się z trzema zawodnikami, ale żaden z nich dotychczas nie stanowił pierwszoplanowej postaci zespołu trenera Kieresia. Do drugoligowej Raduni Stężyca odszedł obrońca Maciej Orłowski, zaś na zaplecze ekstraklasy powędrowali Tomasz Tymosiak (do Stomilu Olsztyn) i Paweł Wojciechowski (do Resovii). U progu ligowej wiosny szkoleniowiec Górnika Łęczna może liczyć na kadrę bardzo zbliżoną do tej, która wywalczyła awans do ekstraklasy i w końcówce pokazała, że jest w stanie odnaleźć się wśród najlepszych w kraju.

TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2021:

1. Cracovia – Górnik Łęczna 1:2, 12.12.2021, 12:30

2. Górnik Łęczna – Zagłębie 2:1, 19.12.2021, 12:30

3. Górnik Łęczna – Wisła Płock 3:2, 13.09.2021, 18:00

ZIMOWE SPARINGI:

  • KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (III liga) 4:0
  • Zira FK (Azerbejdżan) 2:2
  • Neftczi Baku (Azerbejdżan) 0:1
  • FC Prishtina (Kosowo) 2:1
  • FK Novi Pazar (Serbia) 0:0

BILANS: 2-2-1, 8:4

POCZĄTEK LIGOWEJ WIOSNY:

  • 20. kolejka: Warta – Górnik Łęczna 06.02, 12:30
  • 21. kolejka: Górnik Łęczna – Śląsk 11.02, 18:00
  • 22. kolejka: Wisła Kraków – Górnik Łęczna 21.02, 18:00

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.