Vademecum Kibica: Górnik Zabrze
fot.: Paweł Kot
Przed rozpoczęciem rozgrywek przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Prowadzenie Górnika Zabrze to syzyfowa praca. Szefowie czternastokrotnego mistrza Polski przypominają o tym Marcinowi Broszowi regularnie, ale ten nie traci cierpliwości i rozpoczyna już piąty sezon na ławce swojego zespołu.
Obserwując poprzedni sezon w wykonaniu Górnika Zabrze trudno było nie odnieść wrażenia, że przerabiamy powtórkę sprzed 12 miesięcy. Drużyna Marcina Brosza kolejny raz przed rozpoczęciem nowego sezonu została poważnie osłabiona i zanim zdążyła poukładać się od nowa, na dobre utknęła na samym dole tabeli. Tym razem z małą różnicą, że zimy nie spędzała w strefie spadkowej, a tuż nad 14. miejscem. W Zabrzu podjęto plan ratunkowy bardzo podobny do tego, który przyniósł powodzenie rok wcześniej.
Nowymi piłkarzami Górnika zostali solidnej jakości obcokrajowcy, tacy jak Roman Prochazka, Erik Jirka czy Stavros Vassilantonopoulos. Na efekty nie trzeba było długo czekać, chociaż gra w kratkę i cztery punkty w trzech pierwszych wiosennych meczach optymizmem nie nastrajały. Chwilę później Górnik wygrał jednak trzy z czterech kolejnych spotkań i po pandemicznej przerwie nie musiał już martwić się o utrzymanie, a na dobre włączył do walki o grupę mistrzowską.
Pomogło w tym również przełamanie zastanawiającej wyjazdowej niemocy. Po 13 meczach, z których udało się przywieźć zaledwie pięć remisów, zawodnicy Marcina Brosza pokonali ŁKS (1:0) po ładnej bramce kolejnego z piłkarzy zakontraktowanych zimą Giorgosa Giakoumakisa.
Ambitnie odrabiający straty do ósemki Górnik miał wszystko w swoich rękach, jednak słabe punktowanie z jesieni praktycznie pozbawiło go marginesu błędu, a zabrzanie w najważniejszym momencie jednak się potknęli. Remisy z Lechią (2:2) i Piastem (0:0) w innych okolicznościach zostałyby pewnie przyjęte za dobrą monetę, jednak w tym przypadku ostatecznie pozbawiły szans na grę w grupie mistrzowskiej. Prestiżowa wygrana z Legią 2:0 na zakończenie sezonu zasadniczego była marną osłodą po fiasku pogoni za 8.miejscem.
W rundzie finałowej Górnik nie musiał martwić się o utrzymanie, co nie pozbawiało go jednak ochoty, by stwarzać pasjonujące widowiska z Koroną (3:2) oraz Rakowem (4:1) na powitanie publiczności wracającej na trybuny Areny Zabrze. Tych punktów nie byłoby, gdyby nie znakomita współpraca duetu Jesus Jimenez - Igor Angulo, którego w barwach Górnika w nowym sezonie już nie zobaczymy.
Bask grający dla kibiców czternastokrotnego mistrza Polski od czterech lat, zapisał się w historii klubu złotymi zgłoskami, ale do porozumienia w sprawie nowej umowy, po wielu miesiącach negocjacji, jednak nie doszedł.
W nowym sezonie wszystkie światła w ofensywie będą wobec tego skierowane na krótszego zabrzańskim stażem Hiszpana, który w dodatku nie ma nawet wartościowego zmiennika po odejściu Kamila Zapolnika i poważnej kontuzji Łukasza Wolsztyńskiego w trakcie pandemii. Marcin Brosz, niemal już tradycyjnie, u progu nowych rozgrywek musi mierzyć się z okolicznościami, które na dłuższą metę niczego dobrego nie przynoszą. Jego zespół kolejny raz jest rozbierany chwilę po tym, gdy udało mu się zgrać, co nie zwiastuje sezonu, który dostarczyłby więcej pozytywnych emocji, niż poprzedni.
NAJWAŻNIEJSZY TRANSFER...
...BARTOSZ NOWAK
Jego dotychczasowy dorobek w Ekstraklasie to 17 meczów i jedna bramka w edycji 2016/2017 dla Ruchu Chorzów, choć po tym, co wtedy pokazał, z elitą nie powinien żegnać się ani na moment. Nowak był najlepszym piłkarzem spadających Niebieskich, pograł w tym zespole jeszcze przez pół roku i wrócił do Stali Mielec, z której przenosił się na Cichą. W poprzednim sezonie był niekwestionowaną gwiazdą ekipy z Podkarpacia - 13 bramek oraz 13 asyst to wynik, który musiał zwrócić uwagę silniejszych ligowców. 26-latek przychodzi do Zabrza w najlepszym momencie swojej kariery i ma być playmakerem pełną gębą. Przejął ciężki numer po Igorze Angulo, zdążył się już przywitać bramką w meczu Pucharu Polski.
PRZYBYLI RÓWNIEŻ:
Kacper Michalski (O - GKS Katowice)
Wojciech Hajda (P - Stomil Olsztyn)
Krzysztof Kubica (P - Chrobry Głogów)
Alex Sobczyk (N - Spartak Trnava)
NAJWAŻNIEJSZE OSŁABIENIE...
...IGOR ANGULO
Takiego piłkarza w Zabrzu dawno nie było i długo nie będzie. Angulo dołączył do Górnika po spadku w 2016 roku, z 17 trafieniami został najlepszym strzelcem 1.ligi, a w Ekstraklasie czuł się doskonale już od debiutu. Dwie bramki w pamiętnym meczu z Legią (3:1) okazały się pierwszymi z 63 zdobytych przez Baska w najwyższej klasie rozgrywkowej. W zabrzańskich barwach był wicekrólem i królem strzelców, wywalczył awans do europejskich pucharów, jego nazwisko wcześniej czy później zostanie podwieszone pod dachem Areny Zabrze wśród największych legend czternastokrotnego mistrza Polski. Angulo karierę będzie kontynuował w indyjskim FC Goa.
ODESZLI RÓWNIEŻ:
Erik Jirka (P - CD Mirandes)
David Kopacz (P - FC Würzburger Kickers)
Szymon Matuszek (P - Miedź Legnica)
Giórgos Giakoumákis (N - VVV-Venlo)
Kamil Zapolnik (N - Miedź Legnica)
TRENER: MARCIN BROSZ
STADION ARENA ZABRZE,
POJEMNOŚĆ: 24 563
TOP 5 MECZÓW SEZON 2019/2020:
1. Górnik - Raków 4:1, 10.07.2020, 20:30
2. Górnik - Wisła K. 3:2, 06.12.2019, 20:30
3. Górnik - Cracovia 3:2, 06.03.2020, 20:30
4. Górnik - Pogoń 3:1, 29.02.2020, 17:30
5. Górnik - Jagiellonia 3:0, 21.12.2019, 20:00
POCZĄTEK LIGOWEGO SEZONU:
1.kolejka: Górnik - Podbeskidzie 23.08, 17:30
2.kolejka: PGE Stal - Górnik 28.08, 20:30
3.kolejka: Górnik - Lechia 13.09, 17:30