Vademecum Kibica: Jagiellonia Białystok
fot.: Paweł Lipnicki
Przed rozpoczęciem rozgrywek przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Cierpliwość do trenerów w ostatnich latach była jedną z najważniejszych cech właściciela Jagiellonii Białystok Cezarego Kuleszy. Iwajło Petew na Podlasiu przetrwał jednak tylko pół roku, a w nowym sezonie drużynę poprowadzi już nowy szkoleniowiec.
Inauguracja stulecia obchodów klubu obarczona była w Jagiellonii Białystok sporą niepewnością. Po zaskakująco udanej kadencji zwolnionego tuż przed końcem jesieni Ireneusza Mamrota, pracę przy Bułgarskiej znalazł były selekcjoner reprezentacji Bułgarii Iwajło Petew. Cezary Kulesza dopiero po raz pierwszy zatrudnił w roli trenera obcokrajowca i boleśnie przekonał się, że ktoś taki zawsze będzie potrzebował czasu, by odnaleźć się w nowej lidze. Jagiellonia czasu nie miała, bo po pierwszej części sezonu zasadniczego traciła punkt do grupy mistrzowskiej i wiosną miała szybko zacząć odrabiać straty. Po zmianie dowódcy dystans dzielący ją od 8.miejsca zaczął się jednak powiększać.
Białostoczanie w pierwszych trzech meczach pod wodzą nowego szkoleniowca zainkasowali punkcik, nie zdobyli ani jednej bramki, stracili za to aż siedem po beznadziejnej grze w defensywie. Petew szybko zdołał jednak opanować pożar i jeszcze przed pandemią rozpoczął serię sześciu meczów bez porażki, która ostatecznie pozwoliła awansować do ósemki.
Jagiellonia w tym czasie wyraźnie się zmieniała. Gdy zaczęła punktować po falstarcie, była wyrachowana i do bólu skuteczna, dopisywało jej też szczęście jak w marcowym spotkaniu ze Śląskiem wygranym 1:0 po niesłusznie odgwizdanym rzucie karnym. Później w grze zespołu z Podlasia było więcej fantazji i pomysłowości, czego najlepszym dowodem były efektowne zwycięstwo w Łodzi (3:0) czy zryw na wagę punktu na 20 minut przed końcem rywalizacji z Wisłą Płock (2:2).
Cztery punkty zdobyte w dwóch pierwszych kolejkach rundy finałowej sprawiły nawet, że w Białymstoku na moment zaczęła tlić się nadzieja na awans do europejskich pucharów, niekorzystne rozstrzygnięcia półfinałów Pucharu Polski sprawiły jednak, że Jagiellonia skupiła się na spokojnym dograniu sezonu. Do końca rozgrywek wygrała już tylko raz (2:1 ze Śląskiem), a z kibicami pożegnała się kompromitującym 0:4 w Poznaniu, gdy wszystkie bramki padły przed przerwą.
Dwa tygodnie po ostatnim meczu okazało się, że trenerem zespołu nie będzie już Iwajło Petew, co skłania do refleksji, jaki w ogóle był cel zatrudniania tego szkoleniowca. Wydawało się, że przede wszystkim miał uratować sezon, czyli zakwalifikować się do grupy mistrzowskiej. To się udało, a na styl pomimo lutowych kłopotów i klęski w 37. kolejce, generalnie też raczej nie można było narzekać.
W tym sezonie na ławce Jagiellonii znowu będzie siedział Polak, znany z roli asystenta Adama Nawałki w Górniku Zabrze, reprezentacji, a ostatnio Lechu Poznań Bogdan Zając. Trenerskie doświadczenie miał gdzie i od kogo czerpać, jednak jego kariera na razie ograniczała się jedynie do awaryjnego przejmowania drużyny w stanie wyższej konieczności.
Istotne jednak, że Zając już od dobrych kilku miesięcy był regularnie wymieniany jako potencjalny następca w kontekście wielu klubów zmieniających trenera, więc miał czas na przygotowania do nowej roli. Jagiellonia chce wrócić do ścisłej czołówki.
NAJWAŻNIEJSZY TRANSFER...
...PAVELS STEINBORS
Damian Węglarz, Grzegorz Sandomierski, Dejan Iliew, w końcu Xavier Dziekoński - niesamowite perypetie z obsadą pozycji bramkarza w poprzednim sezonie przeżywała Jagiellonia Białystok. Transfer Steinborsa jest niemal gwarancją, że tym razem będzie inaczej. Łotysz w ciągu czterech lat gry w barwach Arki Gdynia zapracował na miano najlepszego bramkarza Ekstraklasy, w rundzie finałowej zakończył serię 111 meczów z rzędu od pierwszej do ostatniej minuty w lidze. Jagiellonia szczególnie dobrze mu się jednak nie kojarzy, bo tylko w dwóch spotkaniach poprzedniego sezonu strzeliła mu pięć goli.
PRZYBYLI RÓWNIEŻ:
Błażej Augustyn (O - Lechia Gdańsk)
Jan Majsterek (O - Escola Varsovia)
Marcel Wyjadłowski (P - Garbarnia Kraków)
Maciej Mas (N - Cagilari)
Szymon Sobczak (N - Stomil Olsztyn)
NAJWAŻNIEJSZE OSŁABIENIE...
...JAKUB WÓJCICKI
Dwa i pół sezonu Wójcickiego w Jagiellonii ugruntowały jego pozycję na prawej stronie defensywy, choć początki były trudne, gdy jesienią 2018 roku nękały go kontuzje - najpierw stawu skokowego, a chwilę później ścięgna Achillesa. Dwa pierwsze sezony po transferze z Cracovii okraszał jedną bramką w meczach wygrywanych w doliczonym czasie. W poprzednich rozgrywkach szczęścia było mniej, bo choć znowu trafił raz, to do własnej siatki w przegranym spotkaniu z Rakowem. 32-letni obrońca odszedł do Zagłębia Lubin.
ODESZLI RÓWNIEŻ:
Bartosz Kwiecień (O - Arka Gdynia)
Karol Struski (P - Górnik Łęczna)
Ołeh Horin (P - bez klubu)
Orest Tkaczuk (N - Olimpia Elbląg)
TRENER: BOGDAN ZAJĄC
STADION MIEJSKI W BIAŁYMSTOKU,
POJEMNOŚĆ: 22 432
TOP 5 MECZÓW SEZON 2019/2020:
1. Jagiellonia - Lechia 3:0, 15.12.2019, 17:30
2. ŁKS - Jagiellonia 0:3, 10.06.2020, 20:30
3. Jagiellonia - Wisła K. 3:2, 23.08.2019, 20:30
4. Jagiellonia - Cracovia 3:2, 19.10.2019, 20:00
5. Cracovia - Jagiellonia 1:2, 21.06.2020, 15:00
POCZĄTEK LIGOWEGO SEZONU:
1.kolejka: Jagiellonia - Wisła K. 24.08, 18:00
2.kolejka: Legia - Jagiellonia 29.08, 20:00
3.kolejka: Jagiellonia - Podbeskidzie 11.09, 18:00