Vademecum Kibica: Lechia Gdańsk
fot.: ŚLĄSKnet
Przed rozpoczęciem rundy wiosennej przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Patent na beniaminków, atak koronawirusa i najgorsza od lat seria porażek. Pierwsza część sezonu w biało-zielonej części Trójmiasta była prawdziwą huśtawką nastrojów.
Rozochoceni sezonem, który zakończył się na 4. miejscu i kolejnym (choć tym razem przegranym) finałem Pucharu Polski, kibice Lechii Gdańsk z pewnością liczyli na bardziej efektowne wejście w nowe rozgrywki. W pierwszych trzech kolejkach biało-zieloni wymęczyli zwycięstwo 1:0 na boisku beniaminka w Grodzisku Wielkopolskim oraz ponieśli bolesne porażki 1:3 z Rakowem i 0:3 w Zabrzu.
Trzecia ligowa inauguracja pod wodzą Piotra Stokowca okazała się tą, która w biało-zielonej części Trójmiasta wzbudziła najwięcej wątpliwości, w połowie września zaczęły się nawet pojawiać głosy, że dotychczasowa koncepcja już znalazła swój kres. Odpowiedź gdańszczan była jednak piorunująca, bo jeszcze przed październikową przerwą na kadrę pewnie pokonali na własnym stadionie Stal (4:2) oraz Podbeskidzie (4:0), a cztery bramki w tych meczach zdobył Flavio Paixao, który niespodziewanie odebrał miejsce w wyjściowej jedenastce Łukaszowi Zwolińskiemu.
Lechia zdawała się wychodzić na prostą, wówczas jednak jej terminarz i jakikolwiek sensowny rytm pracy storpedował koronawirus. Między 26 września a 17 listopada, gdańszczanie mieli aż dwie trzytygodniowe przerwy wynikające z potwierdzenia zakażeniami chińską chorobą najpierw w ekipie rywala Wisły Kraków, a później także we własnym obozie. Kiedy miesiąc przed świętami sytuacja zdrowotna wreszcie się ustabilizowała, Piotr Stokowiec musiał się zmierzyć z kolei z niemałymi kłopotami już stricte piłkarskimi.
Co prawda, powrót po Covidzie przypadł na wygrane z Olimpią w Grudziądzu w ramach Pucharu Polski oraz ze Śląskiem w Gdańsku, jednak na przełomie listopada i grudnia, Lechia zanotowała fatalną serię czterech kolejnych porażek. Takiej serii pod wodzą obecnego szkoleniowca jeszcze nie miała, a co więcej, w żadnym z tych spotkań nie zdołała strzelić gola. I kiedy przed ostatnim ubiegłorocznym meczem wydawało się, że Stokowca czekają naprawdę trudne chwile podczas przygotowań do nowej rundy, zespół z Trójmiasta... niespodziewanie przełamał się w niezłym stylu.
Przedświąteczne 3:0 we mgle na stadionie Cracovii zrobiło wrażenie ze względu na zabójczą skuteczność, ale i przełamanie szokującej niemocy z poprzedniego sezonu. Wtedy Lechia przegrała przecież wszystkie cztery mecze z Pasami (licząc także finał Pucharu Polski), a tym razem przyjechała jak po swoje. Biało-zieloni ostatecznie zimowali w górnej połowie tabeli, kosztem choćby takiego Lecha Poznań, a nowy rok rozpoczną od dwóch meczów na własnym stadionie. Trener Stokowiec ma prawo uważać, że najtrudniejsza runda w jego karierze na ławce Lechii właśnie się zakończyła, jednak to tylko zwiększa wymaganie zdecydowanie równiejszej gry jego zespołu wiosną.
NA NIEGO LICZĄ W GDAŃSKU...
...JAN BIEGAŃSKI
W poprzednim sezonie widzieliśmy już ekstraklasowy debiut defensywnego młodzieżowca, którego pierwszoligowi eksperci zapowiadali jako niesamowity talent. Nazywał się Jan Sobociński i jak grał pamiętamy, w przypadku Biegańskiego historia ma być jednak inna. Pełnoletni od dwóch miesięcy środkowy pomocnik w seniorskiej piłce zadebiutował pół roku przed szesnastymi urodzinami w barwach GKS Tychy, a kolejne sezony spędzone przy Edukacji zbudowały jego pozycję. W rundzie jesiennej zanotował 13 meczów (większość w pierwszym składzie) na zapleczu ekstraklasy, a zimą był mocno kuszony przez Lazio. Biegański uznał jednak, że naturalnym krokiem w jego rozwoju na razie powinna być gra w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej i to już wystawia mu całkiem niezłe referencje. Swoją przygodę z Lechią rozpoczął od bramki w sparingu z Olimpią Grudziądz.
PRZYBYLI RÓWNIEŻ...
Mykoła Musolitin (O - Valmiera)
Joseph Ceesay (P - Helsingborgs)
JEGO NIEOBECNOŚĆ MOŻE ZABOLEĆ W GDAŃSKU...
...BRAK
Trener Piotr Stokowiec nie stracił zimą żadnego istotnego piłkarza, choć serca kibiców mogły załomotać szybciej, gdy w połowie stycznia przeczytali o zainteresowaniu Legii Warszawa Łukaszem Zwolińskim. Strata odbudowującego się snajpera byłaby nie do powetowania, szczęśliwie dla biało-zielonych skończyło się jednak na plotkach. Jedynym zawodnikiem, który w minionych tygodniach odszedł z Gdańska był Rafał Kobryń, on jednak w rundzie jesiennej pojawił się na boisku tylko raz, a skoro w tym momencie kariery przede wszystkim szuka możliwości rozwoju, został wypożyczony do końca sezonu do Korony Kielce.
TRENER: PIOTR STOKOWIEC
STADION ENERGA GDAŃSK,
POJEMNOŚĆ: 43 165
TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2020:
1. Wisła Kraków - Lechia 1:3, 28.10.2020, 18:00
2. Lechia - Podbeskidzie 4:0, 26.09.2020, 17:30
3. Lechia - Stal 4:2, 19.09.2020, 17:30
ZIMOWE SPARINGI:
Sokół Ostróda (2. liga) 3:0
Olimpia Grudziądz (2. liga) 9:1
Wisła Płock 2:0
BILANS: 3-0-0, 14:1
POCZĄTEK LIGOWEGO ROKU:
15. kolejka: Lechia - Jagiellonia 30.01, 17:30
16. kolejka: Lechia - Warta 05.02, 18:00
17. kolejka: Raków - Lechia 13.02, 20:00