Vademecum Kibica: Legia Warszawa

Vademecum Kibica: Legia Warszawa

fot.: ŚLĄSKnet

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Dyżurny kandydat do mistrzostwa zimą znowu nie może być nadmiernie pewny siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że Legia jest zdecydowanym faworytem drugiej części sezonu.



 

Runda jesienna bieżącego sezonu w wykonaniu Legii nie różniła się specjalnie od tego, do czego zespół z Łazienkowskiej przyzwyczaił w poprzednich latach. Szybkie odpadnięcie z walki o Ligę Mistrzów, w międzyczasie niespodziewane potknięcia w lidze, zmiana trenera wczesną jesienią, a pomimo tego ostatecznie porażka w kwalifikacjach Ligi Europy. To wszystko już oglądaliśmy nie raz i nie dwa. Jesienią 2020 roku za rozczarowujące wyniki na inaugurację posadą zapłacił Aleksandar Vuković, zaś niepowodzenie w europejskiej misji ratunkowej poniósł Czesław Michniewicz.

By corocznej tradycji stało się zadość, Legia przegrała jeszcze mecz o Superpuchar (po raz siódmy z rzędu!), choć akurat jej nowego szkoleniowca tego wieczora nie było przy ławce, bo... kończył jeszcze pracę z polską młodzieżówką. Co by nie mówić, jego ligowy efekt nowej miotły przy Łazienkowskiej znowu okazał się jednak bardzo skuteczny. Mistrz Polski w pierwszych sześciu punktowanych meczach pod wodzą Michniewicza wywalczył 16 oczek (jedyne potknięcie zanotował w Szczecinie, gdzie padł bezbramkowy remis) i dogonił długo pewnie liderującego Rakowa Częstochowa.

Trudno sobie wyobrazić, gdzie po tej rundzie byłaby Legia, gdyby nie Tomas Pekhart. Czeski napastnik dołączył do ekipy z Warszawy rok temu, jednak szaloną wiosnę zakończył z raczej skromnym dorobkiem pięciu ligowych bramek. Jesienią był już zdecydowanie skuteczniejszy - w 13 występach zanotował 13 trafień i pewnie zmierza po koronę króla strzelców. Nawet gol Pekharta nie uchronił jednak Legii przed wpadką w ostatnim meczu przed zimową przerwą.

Czesław Michniewicz w najmniej spodziewanym momencie stracił miano niepokonanego w lidze szkoleniowca warszawian, a przegrana 2:3 ze Stalą Mielec z 14. kolejki nie tylko ponownie pozbawiła komfortu psychicznego w tabeli, ale również wpisała się w dobrze znany z poprzednich sezonów Legii schemat. W stolicy nowy rok przywitali z zaledwie punktem przewagi nad Rakowem oraz Pogonią, co stanowi najlepszą przestrogę, jak wzmożoną ostrożność trzeba będzie zachowywać od samego początku ligowej wiosny.

W dobie pandemii sympatykom Legii tym razem próżno było wyczekiwać dużych transferów. Tej zimy największym wzmocnieniem okazać się ma powrót do zdrowia Marko Vesovicia, który w czerwcowym meczu ze Śląskiem (2:0) zerwał więzadła krzyżowe i poboczne w kolanie, a przed paskudną kontuzją, był niekwestionowanym liderem swojego zespołu. Jeżeli nawiąże do formy, z której go zapamiętaliśmy, pasywnego okienka nikt nawet nie będzie śmiał wypomnieć.

Warszawianie do drugiej części sezonu przystępując mając wszystko w swoich rękach, dzięki czemu jak co roku są głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Polski, nieraz w takiej sytuacji zdarzały im się jednak zaskakujące potknięcia. A główną różnicą w stosunku do poprzednich sezonów będzie teraz przecież brak możliwości nadrobienia strat w bardzo lubianej przez nich rundzie finałowej.

NA NIEGO LICZĄ W WARSZAWIE...

...MARKO VESOVIĆ

W odróżnieniu od wielu poprzednich to zimowe okienko, po kolejnych finansowych stratach wynikających z kompromitacji w europejskich pucharach, było przy Łazienkowskiej bardzo spokojne. Za największe wzmocnienie kadry mistrza Polski uznać można powrót do zdrowia Marko Vesovicia. Reprezentant Czarnogóry w poprzednim sezonie, a zwłaszcza wiosną, był czołową postacią zmierzającej po tytuł Legii, ale w inaugurującym rundę finałową meczu ze Śląskiem (2:0) doznał paskudnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowego i pobocznego. Powrót Vesovicia to świetna informacja dla Legii, ten musi się jednak liczyć z tym, że w międzyczasie bardzo udaną jesień na prawym boku obrony zanotował Josip Juranović.

JEGO NIEOBECNOŚĆ MOŻE ZABOLEĆ W WARSZAWIE...

...MICHAŁ KARBOWNIK

Identyczna sytuacja, jak z Jakubem Moderem. Karbownik w ostatnim dniu letniego okienka podpisał kontrakt z Brighton & Hove Albion, jednak natychmiast został wypożyczony do dotychczasowego zespołu w ekstraklasie. Jesienią swoje skromne dotychczasowe doświadczenie 19-latek wzbogacił o kolejnych osiem meczów ligowych, jednak przede wszystkim o debiut w reprezentacji Polski i został wezwany przez nowego pracodawcę przy pierwszej możliwej okazji. Karbownik wyjeżdża do Anglii po zaledwie półtora roku od debiutu w naszej lidze, jednak wcale nie jest przesądzone, że najbliższą rundę w klubie z Premier League, bo zimą dużo mówiło się też o jego możliwym kolejnym wypożyczeniu, tym razem do Anderlechtu.

ODESZLI RÓWNIEŻ...

William Remy (O - ?)

Paweł Stolarski (O - Pogoń Szczecin)

Domagoj Antolić (P - Damac FC)

Łukasz Łakomy (P - Zagłębie Lubin)

Maciej Rosołek (N - Arka Gdynia)

 

TRENER: CZESŁAW MICHNIEWICZ

STADION WOJSKA POLSKIEGO,

POJEMNOŚĆ: 30 805

TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2020:

1. Warta - Legia 0:3, 02.11.2020, 18:00

2. Legia - Lechia 2:0, 05.12.2020, 20:00

3. Legia - Śląsk 2:1, 21.10.2020, 18:00

ZIMOWE SPARINGI:

Liwa FC (ZEA, 3. liga) 8:0

Dynamo Kijów (Ukraina) 2:0

FK Krasondar (Rosja) 0:0

Stomil Olsztyn (1. liga) 27 stycznia

BILANS: 2-1-0, 10:0

POCZĄTEK LIGOWEGO ROKU:

15. kolejka: Podbeskidzie - Legia 31.01, 17:30

16. kolejka: Legia - Raków 06.02, 20:00

17. kolejka: Jagiellonia - Legia 14.02, 17:30

Oferta bukmachera Superbet - bonus na start i inne kupony

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.