Vademecum Kibica: Pogoń Szczecin
fot.: Paweł Kot
Przed rozpoczęciem rundy wiosennej przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Jak nie teraz, to kiedy - pytają w Szczecinie. Pogoń pod wodzą Kosty Runjaicia poznała już smak brązowego medalu i celuje w coś więcej niż powtórkę.
Najlepszym odzwierciedleniem nastrojów panujących w Szczecinie po zakończeniu poprzednich rozgrywek był fakt, jakim rozczarowaniem były ledwie brązowe medale mistrzostw Polski. Pogoń przynajmniej przez pół sezonu robiła wszystko, by rozbudzić nadzieje nawet na pierwszy w historii tytuł, ale po letniej przerwie i tak musiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Do Szczecina po latach wróciły europejskie puchary, a choć dwumecz 2. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy z NK Osijek (0:0 i 0:1) trudno zaliczyć do udanych, drużyna Kosty Runjaicia wykonała kolejny krok swojego systematycznego rozwoju.
NADWĄTLONE ZAUFANIE
O podboju areny międzynarodowej w Szczecinie nikt realnie nie myślał, dla kibiców najważniejsze było utrzymanie poziomu z poprzedniego sezonu, a to akurat w lidze udawało się całkiem dobrze. Pogoń od pierwszych kolejek znowu plasowała się w ścisłej czołówce tabeli, a do połowy października przegrała tylko jeden mecz (0:2 w Lubinie). W międzyczasie zaufanie do trenera Runjaicia zostało co prawda nieco nadwątlone kompromitującym odpadnięciem z Pucharu Polski na stadionie drugoligowego KKS Kalisz (1:2), a kolejne argumenty do narzekania niedługo później Pogoń dostarczyła również w ligowym meczu przeciwko Wiśle w Płocku (0:1). Jej kryzys, o ile tak ten czas w ogóle można nazwać, nie trwał jednak tej jesieni długo, co też dobrze świadczy o tym, jak trwałe fundamenty na Pomorzu Zachodnim zdołał zbudować jej niemiecki szkoleniowiec.
NA WŁASNE ŻYCZENIE
Odpowiedzią Pogoni na chwilową zniżkę formy były efektowne zwycięstwa 4:1 z Jagiellonią czy 2:0 w Warszawie, a jeszcze przed końcem roku zdemolowała przecież przy Twardowskiego Lechię 5:1. Domowe spotkania były zresztą dużą siłą zespołu trzeciej drużyny poprzedniego sezonu – dość powiedzieć, że szczecinianie zimowali jako jeden z czterech zespołów bez porażki przed własną publicznością (obok Lecha, Radomiaka i wspomnianej Wisły Płock). Zimowali też jako wicelider z czterema punktami straty do Kolejorza, ale tę wartość powiększyli na własne życzenie sensacyjnie potykając się tuż przed świętami w konfrontacji z Wartą (1:1). Sytuacja Pogoni przed startem ligowej wiosny mogła być bardzo podobna jak rok temu o tej porze (wtedy punkt za liderem), ale i tak jest niezła. Druga część sezonu pokaże, jakie wnioski udało się wyciągnąć z nieskutecznej walki o mistrzostwo dwanaście miesięcy temu.
TRENER: KOSTA RUNJAIĆ
Pracuje w Szczecinie już od ponad czterech lat, a apetyt kibiców rośnie w miarę jedzenia. W trakcie zimowych przygotowań podobno był kuszony posadą selekcjonera reprezentacji Grecji, jednak w Pogoni zrobił zbyt wiele, by rezygnować w momencie zbierania plonów. Jego zespół w poprzednim sezonie przebił szklany sufit zdobywając medal mistrzostw Polski, ale w obecnych rozgrywkach ma być jeszcze lepiej, bo Portowcy mają wszystko, by śmiało myśleć o tytule. Pierwszy z brzegu atut poza niewątpliwą jakością sportową? Z liderem Lechem, trzecim w tabeli Rakowem i czwartym Rakowem wiosną zagrają u siebie.
Kosta Runjaic został wybrany w plebiscycie tygodnika @PilkaNozna_pl
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) January 29, 2022
Gratulacje, trenerze! #GalaPN pic.twitter.com/Vvi4L6QrCf
NAJCIEKAWSZY TRANSFER: WAHAN BICZACHCZJAN
Prezes Jarosław Mroczek powiedział, że to rekordowy transfer do klubu w historii Pogoni, a portal Transfermarkt podał kwotę 900 tysięcy euro. Robi wrażenie, ale chyba było warto, bo 22-letni ormiański skrzydłowy ma za sobą świetną rundę w barwach MSK Żilina, dla którego w piętnastu ligowych meczach zdobył sześć bramek. Na Słowacji występował od 2017 roku po przenosinach z rodzimego Sziraka Giumri, a w jego CV figuruje również jedenaście występów i jeden gol dla reprezentacji Armenii. W pierwszych dwóch sparingach zdobywał dla szczecinian po bramce. Po wieloletnich nieudanych próbach przebicia się w Legii Warszawa, tej zimy do Pogoni trafił także rówieśnik Biczachczjana napastnik Kacper Kostorz.
W 2016 r. został uznany za jeden z 60 największych młodych talentów (z rocznika '99) na liście „Next Generation” The Guardian. Opisywany był jako zawodnik przypominający stylem Kevina De Bruyne
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) January 10, 2022
Poznajcie sylwetkę Vahana Bichakhchyana https://t.co/6fjquzOfwS pic.twitter.com/GWjXkA5OQs
NAJWIĘKSZE OSŁABIENIE: KACPER KOZŁOWSKI
To ze względu na jego odejście możliwe było sprowadzenie Biczachczjana, a Pogoń oczywiście i tak zarobiła, bo Kozłowski od dawna oceniany był jako jeden z największych talentów w ekstraklasie. Nowym klubem 18-letniego pomocnika będzie Brighton & Hove Albion, jednak... dopiero od nowego sezonu, bo wiosnę spędzi na wypożyczeniu do sensacyjnego lidera ligi belgijskiej, a jednocześnie beniaminka Royale Union Saint-Gilloise. Kozłowski żegna się z ekstraklasą za 11 milionów euro po rozegraniu 46 meczów i zdobyciu trzech bramek. To jedyne zimowe osłabienie kadry Portowców, choć mówiło się też o ofercie dla Kamila Grosickiego z Lorient.
"I love going 1v1 or even 1v2... and I also like to shoot from distance."
— Brighton & Hove Albion (@OfficialBHAFC) January 29, 2022
Our first chat with Kacper Kozlowski!
TOP 3 MECZÓW JESIEŃ 2021:
1. Pogoń – Lechia 5:1, 27.11.2021, 17:30
2. Pogoń – Jagiellonia 4:1, 23.10.2021, 17:30
3. Legia – Pogoń 0:2, 31.10.2021, 17:30
ZIMOWE SPARINGI:
- FC Zurich (Szwajcaria) 1:1
- Zoria Ługańsk (Ukraina) 3:1
- Rapid Wiedeń (Austria) 2:1
- Hansa Rostock (Niemcy, II liga) 2:2
BILANS: 2-2-0, 8:5
POCZĄTEK LIGOWEJ WIOSNY:
- 20. kolejka: Piast – Pogoń 05.02, 17:30
- 21. kolejka: Pogoń – Zagłębie 13.02, 15:00
- 22. kolejka: Stal – Pogoń 18.02, 20:30